Czas w Jerozolimie

Zegar Światowy Czas w Europie Czas w Australii Czas w Stanach Zjednoczonych Czas w Kanadzie Czas na Świecie Mapa świata Darmowe zegary Kontakty. Jerozolima, Izrael - która jest godzina? Zegar Jerozolima, strefa czasowa, zmiana czasu 2020 Zegar - Jerozolima (Jerusalem), Izrael (Israel) - bieżący czas lokalny. Jerozolima - która jest godzina? Dokładny czas teraz, strefa czasowa, różnica czasu, czas wschodu/zachodu słońca i kluczowe fakty dla Jerozolima, Izrael. Nowa edycja kursu - Wiosna 2019 - to okazja do odwiedzin Izraela, wysłuchania serii biblijnych nauczań oraz poznania fascynującego świadectwa Żydów wierzących w Jezusa. Tagi: Czas Jerozolimy, czas lokalny w Jerozolimie, czas Jerozolima, międzynarodowy zegar czasu, aktualny czas lokalny w Jerozolima, czas w Jerozolimie,czas lokalny kraju, czas w Izraelu, dokładny czas Jerozolima, Jerozolima strefa czasowa, czas w Jerozolimie w Izraelu. Powrót do czasów globalnych Ogłoś nadchodzący czas wydarzeń w Jerozolima. Czas miejscowy - Jerozolima, Izrael - strefa czasowa, czas lokalny letni/zimowy 2020. Czas lokalny. 10:01:59, środa 09, wrzesień 2020 IDT AM/PM 24-god. format . Czas letni 2020. Czas letni zaczyna się piątek 27 marzec 2020, 02:00 czasu standardowego ... Czas w Jerozolimie, Izrael. 00:28 Sobota, 12 września 2020 roku. Strefa czasowa Jerozolimy: UTC+03:00 lub IDT Teraz jest czas letni w Jerozolimie. Dokładny czas w mieście. Przejście na czas letni i czas zimowy w Jerozolimie. Następna zmiana czasu jest podświetlona. Typ przejścia ... Czas w Jerozolimie, Dystrykt Jerozolimy. Dowiedz się aktualny czas w Jerozolimie. Dokładny lokalny czas w Izraelu To jest dokładny czas teraz w miastach Jerozolima, Hajfa, Tel Awiw, Aszdod, Riszon le-Cijjon i we wszystkich miastach Izraela. Teraz jest czas letni w Izraelu. Strefa czasowa Izraela: IDT lub UTC+03:00 Całe terytorium Izraela należy do tej samej strefy czasowej.

Roman Bertowski - "Za błękitną kurtyną: Polski wywiad na tropie masonów" - subiektywny wybór cytatów [CW: prawactwo, długie w chaps]

2020.07.10 17:03 SoleWanderer Roman Bertowski - "Za błękitną kurtyną: Polski wywiad na tropie masonów" - subiektywny wybór cytatów [CW: prawactwo, długie w chaps]

W ramach uprzyjemniania życia przed ciszą wyborczą, znalazłem piękne dzieło autorstwa pana Romana Bertowskiego (podobno pseudonim Romana Giertycha), a dzieło to jest takie że "Operacja Chusta", "Epoka Antychrysta" czy ostatni słynny wysryw polskiej prawicy "Dalian będziesz ćwiartowany" mogłyby mu buty czyścić. Wydana w 1996 roku a więc ćwierć wieku temu i epicka i boska jest.
Polska w tej powieści jest rządzona przez Stronnictwo Narodowe, mocarną jest i dominuje ekonomicznie Rosję, lecz na Zachodzie rządzi złowroga Unia Europejska. Główny bohater, dzielny Stefan zostaje zwerbowany przez polski wywiad, by zobaczył, jak to jest w tej Unii masońskiej.
Od ponad sześciu lat trwa niewypowiedziana wojna między naszym krajem i naszymi sojusznikami, a krajami dawnego bloku Unii Europejskiej. Są za słabi, żeby nam coś zrobić, ale militarnie są jeszcze potęgą. Chcemy dowiedzieć się, kiedy Imperium Zła przestanie istnieć. Chcemy wiedzieć, kiedy rewolucja społeczna zmiecie ich rządy, pochłonięte kryzysem gospodarczo-demograficznym.
Te kraje znajdują się w takim stanie, jak Moskwa po upadku ZSRR w XX wieku. Bezprawie, bandytyzm, służby specjalne, mafie są na porządku dziennym. A poza tym będzie pan musiał mieć żelazną odporność psychiczną, aby znieść widok tego rozkładu. Ale pan jest silny. Powodzenia kapitanie.
W USA też nie jest za wesoło:
Z ciekawością przejrzał wspomnienia Clintona. Główna ich część dotyczyła tego, jak przygotowano ubezwłasnowolnienie Amerykanów. Partia republikańska i demokratyczna były rządzone przez tych samych ludzi. Pozorne spory tych partii były nagłaśniane przez telewizję. W chwili, gdy zarówno republikanie, jak i demokraci zgodzili się na zastąpienie głosowania demokratycznego, głosowaniem za pomocą wkładów bankowych, nikt nie zorientował się, że nadchodzi totalitaryzm. Obywatele pozornie mogli oddać swój głos na jakiś program zmieniając swój wkład gotówkowy. Banki reprezentujące programy polityczne obsadzały Izbę Reprezentantów proporcjonalnie do siły swojego kapitału. Ale tak naprawdę o wszystkim decydował kapitał Rockefellerów.
Pierwszy przystanek na Zachodzie, katedra Notre Dame:
Stefan przeszedł z bocznej nawy do środkowej, tam na środku kościoła stała szklana piramida. W środku piramidy leżał zdechły pies. Stanął zaszokowany. „Kto to wymyślił, i co to ma znaczyć”. Zaczął tracić nadzieję, że znajdzie tu Najświętszy Sakrament. Jakaś parka ściskała się na tylnych ławkach.
(...)
Gdy Stefan wyszedł zza piramidy oślepiły go rozbłyskające światła. Spojrzał na ołtarz, a zamiast niego zobaczył ring otoczony metalowymi prętami, a w środku po obu rogach dwóch mężczyzn. Tłum zaczął falować, Stefan nie mógł się uwolnić od rozwrzeszczanego tłumu, który coraz bardziej krzyczał. Rozległ się gong, kamery zostały włączone, a dwóch mężczyzn zaczęło krążyć wokół siebie. W rękach mieli coś na kształt grabi. Wtem jeden wyskoczył do przodu i zaczepił jednym zębem grabi o policzek przeciwnika. Polała się krew.
Walki gladiatorów w katedrze? To pikuś. Stefan jest ścigany przez tajną policję, bo był widziany jak modlił się w Notre Dame, poszukuje schronienia, i przygarnia go jakiś dziadek, ale niestety...
No to co, że ma sześćdziesiąt siedem lat? - spytał Stefan. — Hej panie! Ty chyba naprawdę nietutejszy? Gdzieś się taki uchował. Nie znasz zarządzeń, czy co? Urząd Pięknego Zejścia ustanowił maksymalny wiek na sześćdziesiąt pięć lat. — To nie ma starszych ludzi? - spytał zdumiony Stefan? — Trzeba mieć pozwolenie, ale jest wydawane tylko dla bardzo wartościowych jednostek. Ten śmieć miał szczęście, że Urząd nie wezwał go już po sześćdziesiątce. Jest zakałą naszego obywatelskiego społeczeństwa. — Czy mogę przyłączyć się do uroczystości? - spytał Stefan. — Nie ma sprawy - odpowiedział uśmiechając się urzędnik. - Niektórzy bardzo to lubią, a wejście jest zawsze otwarte. (...)
— Czy to zabija od razu? — Nie. To byłoby nieekonomiczne - odpowiedział urzędnik. On musi jeszcze przejść uświadamianie ideologiczne. — Na czym to polega? - zapytał tłumiąc gniew. — Nasze urzędniczki, pracują nad tym, aby go przekonać do znieważenia symboli zacofania i głupoty. To gwarantuje, że po śmierci, będzie miał zapewnione właściwe miejsce w jasnej Kosmogonii. Trucizna działa po godzinie, tak, że zdąży jeszcze na własnych nogach dojść do krematorium. Tam odczytamy mu pożegnalny list, standardowy oczywiście, od naszego burmistrza i poczeka na wózku, aż przyjdzie koniec. Potem wystarczy tylko włączyć wózek, aby wjechał do pieca i problem z głowy - oświadczył zadowolony urzędnik.
Stefanowi krew uderzyła do głowy. Wyjął pistolet i pełną serię pociągnął po ogłupiałych urzędnikach i „lekarzu”.
Tyle eutanazja, a co z aborcją? Stefan, niczym Jezus na drodze krzyżowej musi przejść przez wszystkie stacje liberalnego piekła:
— Czy pan naprawdę nie rozumie? - spytała kobieta - że w tym przeklętym kraju nie można mieć dzieci? Ze kobietom odbierają je zaraz po urodzeniu, aby wychowywać w zamkniętych żłobkach, a potem przedszkolach. Czy pan naprawdę nie wie, że aby uzyskać zgodę na urodzenie dziecka, trzeba dać olbrzymią łapówkę, albo mieć wielkie plecy? Czy nie słyszał pan o przymusowym zabijaniu nienarodzonych? — Jakim przymusowym zabijaniu? - zapytał. — Gdy któraś kobieta zajdzie w ciążę bez pozwolenia, to wykonywane jest przymusowe przerwanie ciąży z przeznaczeniem na kosmetyki i leki farmaceutyczne. Dlatego nie mamy dzieci. — Ale przecież rządzący muszą zdawać sobie z tego sprawę, że grozi to katastrofą demograficzną. — Już w tej chwili produkują setki dzieci z probówki - spokojnym głosem wyjaśniał mężczyzna. - Zamierzają je wychowywać w specjalnych ośrodkach i przeznaczać na urzędników i aparat władzy. Przygotowują się już do otwarcia masowej produkcji tych biednych stworzeń. Gdy osiągną one dojrzałość, to władza nie będzie musiała rekrutować urzędników spośród przeciętnych obywateli. — Poza tym dzieci z probówki dogadzają ich próżności, gdyż każdy z elity władzy ma po kilkuset potomków - dodała kobieta.
Oczywiście Stefan ratuje małżeństwo i wypełnia kolejną misję - znaleźć konspirających się, ukrywających się w bezbożnej Francji katolików. Misja wypełniona, komitet współpracujący z prymasem wyśle tam 30 księży, a dzielny bohater rusza do Holandii.
A tam w jednym barze wegetarianizm
— W zeszłym miesiącu Centralny Komitet Postępu Cywilizacyjnego Unii Wszechświatowej zakazał jedzenia i przyrządzania mięsa zwierzęcego, a szczególnie karane jest spożywanie wieprzowiny. - Padła zdawałoby się, że smutna odpowiedź.
geje, czyli to samo co zoofile
— Pytałem się, czy miałby pan ochotę pójść gdzieś ze mną - ton głosu młodziana był niewzruszenie beznamiętny. — Wie, pan ja raczej z innej orientacji. — A rozumiem, słyszałem, że kelner mówił, iż nie ma tu w kawiarni naszych młodszych braci. Pan lubi zwierzęta, prawda? — I owszem - Stefan dopiero po wypowiedzeniu - zorientował się, że jego lubienie zwierząt może być zupełnie opacznie zrozumiane.
białe niewolnictwo (Stefan zahacza tam o RPA, gdzie pupile prawicy, Boerzy, dzielnie bronią się przed lewackimi Murzynami)
Na targu niewolników. Każdy kto nie ma pieniędzy, może się sprzedać. Jest wtedy kupowany jak rzecz. Ale mnie sprzedano, wbrew mojej woli. Młodzieniec roztkliwił się nad sobą.
narkotyki
No, no, nic nie pamięta. Stałeś na środku Amsterdamu i wykrzykiwałeś przeciwko urzędom. Ponoć byłeś po prochach. Miałeś szczęście, że nie dali ci od razu w czapę. Ale ten obóz to na jedno wychodzi. — Teraz zrozumiał. To ta kawiarnia i jej słodki dym. Oni wcale nie palili tytoniu.
Ale dlaczego tak się dzieje (jest to jeden z najobrzydliwszych cytatów):
Tylko zwyrodniali zboczeńcy mogli wymyśleć taki system. W XX wieku rządy homoseksualistów z szefostwa NSDAP w III Rzeszy Niemieckiej doprowadziły do olbrzymich zbrodni. Stworzono obozy koncentracyjne, gdzie mordowano miliony ludzi, organizowano masowe egzekucje w Polsce, wybito większość polskiej kadry intelektualnej, wysiedlano całe dzielnice. Niemcy pod rządami narodowo-socjalistycznych pedałów chciały wymordować Polaków, Cyganów i Żydów, aby stworzyć przestrzeń życiową dla rasy aryjskiej. Homoseksualizm wyzwala w ludziach zbrodnicze instynkty, gdyż jest oparty na potwornym upokarzaniu jednego człowieka przez drugiego. Dlatego też systemy funkcjonujące w III Rzeszy i obecnie w Europie Zachodniej wykorzystywały zboczeńców, jako najbardziej nieludzkich urzędników i zarządców
Jak wiemy, Stefana złapał okrutny holenderski gejowski rząd i zagania go do niewolniczej pracy w obozie koncentracyjnym. Tych, którzy najgorzej pracują, sprzedaje się tam na organy, podobnie jak próbujących uciekać i ich rodziny. Przeszczepy, oczywiście tylko dla przywódców!
Stefan zdołał jednak uciec, i po brawurowej scenie walki dociera do Wielkiej Brytanii, i dowiaduje się jakie jest jego najważniejsze zadanie - zdobyć listę agentów plugawej masonerii działających na ojczyzny łonie. Wykorzystują jego podobieństwo do wnuka Churchilla, który kandyduje jako ofc Torys.
Stefan brał udział w być może ostatnich wyborach do Izby Gmin. Parlament angielski był bowiem ostatnim parlamentem na terenie Unii Wszechświatowej (...) Wybór delegatów odbywał się na corocznym zebraniu, w którym głosowały wszystkie banki funkcjonujące na terenie danego kraju. Ilość głosów była zależna od kapitału złożonego przez obywateli w danym banku. Taki sposób wyboru uzasadniano tym, że wybory i tak wygrywała partia posiadająca największe pieniądze. A brak wyborów to przecież kolosalna oszczędność. Ludzie natomiast mogą się wypowiadać w ten sposób, że przenoszą swoje konta z jednego banku do drugiego.
Stefan jako Peter Churchill spotyka się z premierem-ofc masonem.
Stefan zrozumiał teraz cel zaproszenia na tenis. — No, myślę - powiedział z rozwagą - że nie można przesadzać w tym trzymaniu się ustaw wymyślonych siedemset lat temu. A po za tym wszystkie te ustawy będą obowiązywać zwykłych ludzi, a nie członków parlamentu - zaśmiał się cynicznie. — Naprawdę, widzę przed panem przyszłość panie Churchill - powiedział premier. Niech pan pamięta, że wyjątki od tych ustaw będą bardzo szerokie. Na pewno obejmą wszystkich pana znajomych, oraz protegowanych. To będzie, jak pan dobrze rozumie, dodatkowe źródło zysku. — Nie rozumiem - powiedział. — No, wie pan. Wielu będzie chciało dobrze zapłacić za zgodę na małżeństwo lub dziecko.
Rozmowy masonów czyta się dokładnie jak protokoły Mędrców Syjonu, więc ich złowrogie plany też pominę.
Zapadła śmiertelna cisza. Nacjonalizm był we wszystkich krajach Nowego Ładu Światowego przestępstwem zaliczanym do zbrodni. We Francji, Holandii i w Stanach za nacjonalizm wieszano ludzi. Wypowiedź sir Mathew graniczyła z definicją nacjonalizmu, który określano jako wyróżnianie swego narodu.
Stefan ogląda "masakrację lewactwa" w parlamencie:
Nigdy nie zgodzimy się na wprowadzenie pakietu tych ustaw. Ich uchwalenie doprowadziłoby przecież do głębokiego spadku demograficznego. Wprowadzenie zasady eutanazji i to na dodatek przymusowej, wywoła mord w majestacie prawa - głos lidera grupy najbardziej prawicowych konserwatystów brzmiał ostro. — A dlaczego w takim razie nie sprzeciwiał się pan ustawie zezwalającej na aborcję, sir? Czy przypadkiem nie dlatego, że eutanazja może pana dotyczyć, a aborcja niestety, dla naszego społeczeństwa, już nie? Pytanie z ław zwolenników ustawy, podważyło pewność wypowiedzi przedmówcy. — Ale przecież aborcja nie była dotychczas obowiązkowa - ripostował. — Sugeruje pan, że dzieci zgadzały się na nią dobrowolnie?
Stefan okrada złowrogiego Amerykanina Rockefellera z danych na "dyskietce w kształcie długopisu" (hej, jest rok 1995, nikt nie słyszał o pendrive'ach), porywa swoją miłość (jak na narodowego Jamesa Bonda przystało, musi mieć miłość, ale oczywiście bez ślubu Stefan może modlić się tylko do Matki Boskiej) i ucieka do Polski. Niestety, wrogowie go gonią i musi awaryjnie lądować w Rosji. Ale widzicie, Rosja nie jest przecież taka zła!
Nad małymi domami widać było nowy, duży budynek, w którym drewniane krokwie dachu właśnie zbijano. Podeszli z ciekawością. W drzwiach stał ksiądz w sutannie. Stefan podszedł i zapytał po rosyjsku. — Czy ksiądz jest księdzem? To znaczy, chciałem zapytać, czy jest księdzem katolickim. Młody kapłan patrzył na niego bystro. — Jestem księdzem Kościoła Katolickiego. A o co chodzi? — Czy będzie może Msza święta? — Tak, za godzinę. A pan jest katolikiem? — Jestem Polakiem. Od kilku miesięcy nie mogłem być na Mszy świętej.
Albowiem Rosja jest nadzieją
— Rocznie chrzczę tutaj pięć procent obywateli oraz osiemdziesiąt procent nowo narodzonych dzieci. Za dziesięć lat ten kraj będzie bardziej katolicki, niż Polska. — Czym to jest spowodowane? - zapytał Stefan. — Krew męczenników zasiewem chrześcijaństwa. Ta ziemia jest chyba najbardziej udręczonym miejscem na naszej planecie. Przez trzy czwarte wieku zabito tutaj kilkadziesiąt milionów ludzi. Resztę pozbawiono podstawowych wolności. A tam gdzie rozlał się grzech - rozlała się, jak mówi świę- ty Paweł - tym obficiej łaska. To, co w chwili obecnej przeżywamy w Rosji, to niewyobrażalny zalew laski Boga.
— To znaczy, że na zachodzie, gdzie teraz rozlewa się grzech również rozleje się laska? — Zobaczy pan, że już następne pokolenie doczeka chwili, gdy prezydent Francji klęcząc w katedrze Chartes będzie blagał Boga o przebaczenie wszystkich zbrodni od czasów rewolucji francuskiej. Zobaczy pan, że Francja, Anglia i Hiszpania będą pod koniec tego wieku nieprawdopodobnym miejscem nawrócenia. Nawet jeżeli jednak obalimy siłą tamtejszy zbrodniczy system polityczny, to musimy liczyć się z sytuacją, że jeszcze przez długi czas ludzie będą pod wpływem tego okropnego zwyrodnienia. Pamięta pan jak długo nasz kraj dochodził do siebie po czterdziestu pięciu latach komunizmu. Jeszcze pięć lat po upadku komunizmu, naród potrafił wybrać na prezydenta postkomunistę.
Idee Romana Dmowskiego wiecznie żywe są, jak wiadomo prawaki zawsze z carem:
Nie mógł wejść we współpracę z Rosjanami, gdyż dane posiadane przez niego mogłyby zbytnio wzmocnić Rosję w stosunku do Polski. Układ pomiędzy dwoma krajami był wprawdzie partnerski, ale właśnie między innymi dlatego, Polska pomimo mniejszego potencjału mogła być równorzędnym partnerem dla Rosji, że była lepiej zorganizowana, miała lepszy wywiad i bardziej patriotyczne społeczeństwo.
Ba, takie cuda to już nie tylko w Rosji ale i w sercu masonerii!
Podobna sytuacja na świecie zachodziła w chwili obecnej w Izraelu, gdzie tysiące ludzi nawracało się, a w bazylice pod wezwaniem świętej Edyty Stein w Jerozolimie sto dorosłych osób dziennie przyjmowało Chrzest Święty. Ale w Izraelu władze prześladowały katolików i wielu z nich dołączało do męczeństwa świętej Edyty.
Jak zwykle generałowie Franco i Salazar uratują katolicyzm i nacjonalizm:
Jest nadzieja, że Portugalczycy i Hiszpanie już niedługo zrzucą jarzmo niewoli. Na północy Półwyspu Iberyjskiego wybuchło bowiem powstanie przeciwko ustrojowi narzuconemu przez Unię Wszechświatową. Powstanie pod przywództwem trzech generałów Michaela Ramireza, Gabriela de Purto i Rafaella Ravenga zataczało coraz szersze kręgi, przenosząc się na południe.
Stefan pokazuje dlaczego jest asem nad asy i idolem polskiej prawicy:
Stefan wzruszył ramionami. Najstarszy obwieś podszedł do niego i zapytał. — To twoja żona? Stefan nawet się nie odwrócił. Obwieś próbował położyć rękę na ramieniu Lucji, która stała skurczona ze strachu. Ste- fan wsadził rękę do kieszeni i napastnik upadł na ziemię. Pistolet promienny był niezawodny. I, co najważniejsze, nie zabijał. Obwiesie skupili się ze strachu na drugiej burcie stateczku. Do końca podróży był z nimi spokój.
"Czy żeby pisać political fiction muszę znać pisownię obcych nazw, czy też wystarczy mi tylko legitymacja Stronnictwa Narodowego?"
Obecnie z powodu zablokowania Cieśnin Duńskich i Giblartaru dla przepływu wojska i sprzętu wojennego do Ameryki Południowej, dla przewozu uzbrojenia korzystano najczęściej właśnie z Murmańska.
Stefan po wielu perypetiach trafia wreszcie do kraju, i odnosi olbrzymie zwycięstwo
Jeszcze tak wielkiego nagłówka w Gazecie Warszawskiej nie widział. ZDRAJCY WYKRYCI. Czarnymi literami wydrukowano: Dzisiaj w nocy dokonano w całej Polsce aresztowań około dziesięciu tysięcy ludzi. Wszyscy oni byli związani z różnymi organizacjami infiltrującymi Polskę i powiązanymi z obcymi strukturami, które chciały wywołać w Polsce rewolucję. Byli to między innymi członkowie masonerii, oiganizacji paramasońskich oraz przedstawiciele wywiadów. Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika rządu część zatrzymanych próbowała właśnie uciekać z Polski. Dzięki błyskawicznej akcji zdołano ująć prawie wszystkich. Z podanych informacji wynika, że zbiegł jedynie Alojzy Michniak, dyrektor działu handlowego NBP, oraz Bogusław Jeremek będący pracownikiem MSW. Więcej szczegółów tej największej akcji w historii polskiego kontrwywiadu podamy w wydaniu popołudniowym.
Michniak i Jeremek (dżizas) jednak wydają się być drobnymi płotkami jeno, albowiem:
To, co się dzisiaj w nocy stało, to największe zdarzenie w historii naszych ostatnich trzech stuleci. Polska po raz pierwszy jest prawie całkowicie wolna od wpływów obcych agentur. Rozumiesz Stefanie! Jesteśmy zupełnie wolni. Macki, które od tylu lat oplątywaly naszą Ojczyznę zostały wycięte. Renegaci, którzy prowadzili naszą Ojczyznę przez tyle nieszczęść w historii, już są nieszkodliwi. — Spójrz na to - pułkownik znowu uderzył w gazetę - ci ludzie to potomkowie tych, którzy sprowadzili na nas rozbiory w XVIII wieku; tych którzy podburzali nas do krwawych, bezskutecznych powstań; tych, którzy sprzeciwiali się niepodległości Polski w roku 1918; tych którzy sprowadzili na nas komunizm; tych którzy ograbili i poddali nasz kraj pod obce wpływy pod koniec zeszłego stulecia. To, że Gazeta Warszawska, która przez trzysta lat walczyła z nimi może ich dzisiaj tutaj zdemaskować, to że ludzie ci znajdują się wszyscy w więzieniu, to jest największy przełom w naszej historii. Stefanie, czy ty to rozumiesz? Dzięki tobie oraz zabiegom naszego wywiadu w połączeniu z pomocą Opatrzności jesteśmy wolni!
Wszystko kończy się dobrze, Polska jest wolna od "agentów", "tych, którzy sprowadzili na nas komunizm" i można spokojnie udać się na mszę:
Przed wejściem do kościoła widniała figurka Matki Boskiej stojącej na kuli ziemskiej. Jej ręce były wyciągnięte w stronę tej połowy globu, gdzie wił się wąż, któremu piętą zgniatała głowę. Drugą połowę ziemi przed jego jadowitymi kłami, osłaniał Jej niebieski płaszcz.
Miłych snów kochani i idźcie kurwa na te wybory.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2019.01.15 22:27 Gazetawarszawska Czy to Izrael dokonał zamachu na Adamowicza?

Okupacja żydowska w Polsce15 January 2019
+++
Laudetur Iesus Christus
Nie ma na to żadnego dowodu, ale poszlaki, korzyści wskazują na to, że tak właśnie jest. I czy to może konferencja Irańska: – „Globalna konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Iranie”
– stała się doraźną przyczyną zamachu na Adamowicza, to jako elementu dyscyplinującego „polskie władze” – Dudę i Morawieckiego?
+
Zanim przejdziemy dalej, kilka słów o samym Adamowiczu i bezpośrednim zdarzeniu zamachu. Adamowicz, który tak bezczelnie rugował wszystko co polskie, posmakował w końcu własnej medycyny. Orkiestra (WOŚP) – tj. jako organizacja charytatywna – to system żydowsko-masoński, polegający na zmiękczaniu psychiki okradanych społeczeństw i samooszukiwaniu się samych złodziei.
Złodziej kradnie miliony, ale aby uspokoić sumienie, to organizuje akcje charytatywne i podrzuca okradanym jakieś tam grosze. Owsiak to przedłużenie zup kuronia, a zupy kuronia, to prosty zabieg socjotechniki wymyślony dla polskich przemian przez Tavistock Institute (Rothschild) już w 1980 roku. Założenia tej „zupy kuronia” przywiózł do Polski z Londynu intelektualista, mason Jan Józef Lipski.
+
Jeżeli już tak się stało, jak się stało, to dobrze, że trafiło to na Adamowicza, oto (hasła):
- WOŚP to impreza złodziei dla idiotów. - Gospodarka wolnorynkowa. - Prywatne firmy ochroniarskie zamiast policji państwowej. - No i gwiazdor Adamowicz, który zabiega o popularność u gawiedzi.
W normalnym państwie i społeczeństwie imprezy charytatywne jako pomoc już stała, a nie powypadkowa typu kataklizmu: trzęsienia ziemi lub wojny, przyzwyczajają społeczeństwo do widoku milionów zgłodniałych, bezdomnych ludzi w ich własnym bogatym kraju. Kraju pełnym dóbr nadprodukcji rolnej, czy cegły do budowy domów. Gdzie ci głodni i bezdomni nie są takimi skutkiem naturalnej biedy czy niedostatku fizycznego, ale wynikiem manipulacji socjalno-ekonomicznej, prowadzącej do faktycznego ludobójstwa. I te wszystkie zbiorowe wigilie dla bezdomnych, którzy z roku na rok są coraz liczniejsi, czy te „orkiestry” wywołują u ludzi normalnych jedynie gniew i oburzenie, a dla durniów są powodem do satysfakcji.
Adamowicz został zadźgany na scenie wystawionej dla takich właśnie durniów, którzy — raz na rok — wysilają się na ten jednorazowy odruch człowieczeństwa. A potem niech no będzie gospodarka wolnorynkowa. Gospodarka wolnorynkowa i prywatna policja to właśnie coś, co jako medycyna własna, bezpośrednio dotknęło Adamowicza i zakończyło się jego śmiercią, a która nie musiała się wydarzyć. Bo normalna policja państwowa, sprawna i dobrze wyszkolona, widoczna publicznie, łatwo wprowadza porządek i spokój, a każde niestandardowe zachowanie potencjalnego napastnika jest jej łatwo zauważalne, co daje czas na skuteczną reakcję ochrony. Tu w tym bajzlu na scenie, w tym rapie poniżającym nasz stopień świadomości i reakcji do poziomu naćpańców, Adamowicz został śmiertelnie ugodzony nożem. A nie jest takie oczywiste to, czy ten zamachowiec Stefan zadał te wszystkie ciosy lub jakikolwiek w ogóle. To nie jest takie pewne, że to on jest sprawcą!
Syn Boga, czyli planowanie zabójstwa spontanicznego ...(Zamach Warszawski) aby zrozumieć tę metodykę planowania zabójstwa, należy czytać od końca, czyli chronologicznie) www.nieszuflada.pl Syn Boga należy przeczytać także (klasyk) http://gazetawarszawska.com/antykosciol/283-manfred-adler-wolnomularstwo-a-watykan ...
Dodatkowo policja państwowa ma zintegrowany system informacji oraz prewencji i taki nożownik łatwo byłby wychwycony, znacznie wcześniej niż na scenie, z nożem w ręku. Oczywiście w państwie normalnym – bez Adamowiczów – tacy napastnicy siedzą w więzieniach lub psychiatrykach, a nie chodzą po ulicach. Dobrze się zatem stało, że w tym nawisie zbrodni i przestępstw, które rozpościerają się nad Nasz Ojczyzną Polską, nasz napastnik trafił w Adamowicza, a nie jakiegoś bezdomnego emeryta, który śpi na ulicy, gdyż jego mieszkanie Adamowicz szykuje dla uchodźców, bo Adamowicz ma dobre serce i jest nowoczesny. To tyle o tym proroku nowych czasów, który jakoś kojarzy się z drugim podobnym mu harcownikiem żydostwa Lechem Kaczyńskim, który również posmakował własnej medycyny.
I tu dochodzimy do pytania: Dlaczego? Lub kto za tym stoi?
No bo taki luksusowy chuligan, który lubi dolce vita, nigdy nie wskoczy na scenę, aby kogoś zabić i potem siedzieć 20 lat, gdzie zupa więzienna nie jest zbyt wyrafinowana smakowo, a i więzienie to nie Majorka. Napastnik 27-letni Stefan Wilmont, który przedstawił się jako Stefan Miłosz, to mieszkaniec Gdańska i jako tak się prezentujący musiał być – w chwili zamachu – pod wpływem narkotyków. Bo zwykły bandyta, rabuś bankowy tak się nie zachowuje. A cała złożona kwestia podejścia do ofiary i zdolności do rozpoznawania czynu jest tu u Wilmonta podobna do zamachu na Rosiaka zastrzelonego przez Cybę. Tam Cyba był pod wpływem narkotyków i żaden śledczy nie przesłuchał go aż do ośmiu godzin po zatrzymaniu, a to z tego względu, aby odruchowo nie stwierdzić stanu upojenia narkotycznego. Przypuszczalnie podobnie będzie z Wilmontem. Co więcej, podobnie będzie z logistyką podejścia do ofiary. U Rosiaka kamery wideo, które kontrolowały otwieranie furtki, zostały wyłączne na dzień zamachu i Rosiak wpuszczał wszystkich bez kontroli w monitorze. Tu podobnie, przeciętny gangster, który wyszedł z więzienia kilka dni temu, potrafi tak posłużyć się plakietką „media”, że skutecznie przechodzi przez kontrolę ochroniarzy. Tak u Rosiaka, jak i Adamowicza, zamachowiec idzie prostą ścieżką z dobrą znajomością luk w ochronie. Czyli jest niewątpliwe, że za zamachami stały służby, a nie żądza zemsty jakiegoś psychola.
Za pomocą mordu na Rosiaku trzeba było odwrócić uwagę od porwania i zamordowania Dr. Wróbla, który miał być państwowym ekspertem ds. „katastrofy smoleńskiej”, a który rozgłaszał powszechnie hipotezę samolotu bliźniaka TU-154M, który został podrzucony w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Eugeniusza Wróbla porwały i zamordowały służby, a winę zwalono na syna, który miał być rzekomo chory psychicznie. Sprawa ta jakoś źle wyszła i syn Wróbla pojawił się żywy - jeden dzień po zabójstwie - w środku miasta, co wykluczyło dalsze manipulacje nim – np. zamordowanie go. Skutkiem tego Wróbel junior został zamknięty w domu wariatów – a mord na Rosiaku odwrócił od niego uwagę.
Co jednak kryje w sobie zamach na Adamowicza? Z całą pewnością nie jest to zamach z pobudek osobistych lub politycznych. Adamowicz to zwykły figurant, o dobrym wyeksponowanym nazwisku, w znanym, dużym mieście i zamach taki jest przedsięwzięciem propagandowym, mającym dać echo w świecie, no i nastraszyć polskich pachołków np. Tuska, świadków Aber Gold etc, ale to są sprawy drobne. Taki głośny zamach ma wywołać szok społeczny, coś ukryć, lub coś wyeksponować, a to najlepiej wyrazić fałszywie.
W Polsce takim zamachem był zamach warszawski zwany katastrofą smoleńską, zamach na samolot CASA, niedoszły zamach na samolot PLL LOT – kapitana Wrony — lot LO016 /Boeing B-767-300. W sąsiedzkim kraju – w Szwecji – dokonano podobnych zamachów, ale o mniejszej ilości strat ludzkich. W roku 1986 zastrzelono premiera Olofa Palme, a 11 września 2003 roku zamordowano minister spraw zagranicznych Anna Lindh.
Czy może będzie nowa hanuka, nuklearna hanuka nad Europą?(Judaism & Islam)... twarz, zemsta musi nadejść! I nie byłby to pierwszy odwet czy kara za szwedzkie nieposłuszeństwo lub bunt. Żydzi zamordowali tam czołowych szwedzkich polityków: Bernadotte – szwedzki delegat ...
Oboje – Lindh i Palme – mieli żydowskie korzenie i oboje byli antysemitami. Palme nienawidził Izraela i wśród europejskich socjaldemokratów prowadził antyizraelski front, Lindh zaś podobnie bezpośrednio krytykowała Izrael za ludobójstw na Palestyńczykach. Palme został zastrzelony na ulicy – przez nieznanego sprawcę – przypuszczalnie przez swojego syna, na co są poważne poszlaki. Lindh została zraniona w jamę brzuszną w domu towarowym NK, a jako tylko lekko ranna została później zarżnięta na sali operacyjnej przez zmieniających się chirurgów i nie jest wiadome, kto podciął jej aortę, która ostatecznie doprowadziła do wykrwawienia. Do tej pory był to temat tabu w Szwecji, ale rok temu państwowa telewizja szwedzka zezwoliła na upowszechnienie części tajnych materiałów o lekarskim mordzie na minister Lindh. Anna Lindh 2003, Olof Palme 1986, a wcześniej Folke Bernadotte – zamordowany w Jerozolimie w 1948 (Liga Sterna) to szwedzkie ofiary żydowskich zamachowców.
Podobnie jak w Polsce: CASA w Mirosławcu 2008,…. w Smoleńsku 2010… Warszawie w dniu 1 XI 2011. Wszystkie te trzy zamachy zostały dokonane przez żydów, a ciężar logistyczny spoczywał głównie na agentach Izraela w Warszawie sterowanych z zagranicy – przypuszczalnie z Izraela.
Żydzi rozpoczęli zamach na Polskę. ...(Okupacja żydowska w Polsce)... głównym beneficjentem tej niewypowiedzianej wojny jest ew. będzie ośrodek obcy - żydzi. Tak to wygląda. Nominalne władze nie robią niczego, aby się temu przeciwstawić. Ale nie tylko chodzi o tę ...
Zamach na CASA był chyba nie do końca udany, jego celem było przetrzebienie kadry dowódczej polskich sił zbrojnych, aby dać takie wakaty żydom, z podobnych powodów zamordowano majora Wojciecha Rułka. Katastrofa smoleńska była podobnym zamachem, ale już o większym wymiarze międzynarodowym – celem było zwabienie międzynarodowych żałobników do Warszawy, na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego i wysadzenie ich wszystkich w powietrze. Zupełnym zaś niewypałem była próba mordu rytualnego – składanie ofiary z gojów – w samolocie LO016 /Boeing B-767-300 – lądującym w Warszawie w dniu 1 XI 2011 roku. Bardzo zdolny pilot kap. Wrona lądowaniem na brzuchu uratował wszystkich na pokładzie i rabini czekający w poczekalni na katastrofę odeszli niepyszni.
+
W tych zamachach, oprócz wymiaru wyniszczania fizycznego polskich ofiar, widać wyraźny wymiar żydowskiej duchowości. Żyd rytualnie morduje Polaków, osłabia Polskę przez dobijanie resztek jej elit i pozostają tylko lemingi (osły do noszenia żydów). Yaweh na to patrzy i cieszy się, błogosławi żydom. To jednak nie wszystko. Istotnym, a może najważniejszym elementem tego zbrodniczego rytuału, jest wola samych ofiar dających zapraszające przyzwolenie na mord. Wyraża się to filosemityzmem, auto upodleniem, donosicielstwem na innych, czy samych siebie. Centrum tej zbrodniczej sakralności jest chanuka. W żadnym kraju europejskim żadne władze nie obchodzą żadnej chanuki, a nawet te, które są ściśle terroryzowane przez żydów, bo ci Francuzi czy Szwedzi mają zarówno obrzydzenie do tego zbrodniczego procederu, wiążącego się nierozerwalnie z innymi rytuałami, jak na przykład rytuał uboju czy zjadanie uszu Hamana lub wcześniej wieszanie go📷
– co jest u dzieci żydów zabawą lalkami.
📷
Uszy Hamana - Purim
Narody dobrze rozpoznają tę zbrodniczość, a zwłaszcza właśnie prowokacyjny, ludożerczy charakter tych świąt.
Chanuką celebrują żydzi ducha ludobójstwa i nietolerancji wobec gojów. I jeżeli ta chanuka jest dozwolona w Polsce, jest wpuszczana do Sejmu i Senatu, do siedziby Prezydenta RP, to też oznacza to przyzwolenie na te zbrodnie i zaproszenie do nich – dla żydów ma to bardzo ważny charakter symboliczno-metafizyczny.
Goj, który pali chanukę, nawet nie wie, że prosi żyda, aby ten go unicestwił. 2200 lat temu gojami byli Grecy, a w Polsce obecnej takim gojami skazanymi rytualnie na śmierć są Polacy. Polacy proszą żyda o to, aby ten ich unicestwił, jak unicestwiono wtedy Greków, bo goj w Polsce jest tak samo nieczysty, jak Grek w Jerozolimie. Goj prosi żyda o zabicie i żyd spełnia to, o co sam goj prosi, co prowokuje. Dzięki temu, gdyby nawet jakiś Yaweh dopatrzył się u żyda jakiegoś uchybienia prawu, to żyd jest zawsze niewinny, bo wtedy żyd powie: „on sam tak chciał”. Dosłownie! Bo nawet o zbrodni ukrzyżowania Pan Jezusa Chrystusa żydzi mówią: „to nie my, on sam się powiesił na krzyżu…”. Czyli są żydzi i tam, i tu całkowicie niewinni.
Cóż jednak oprócz tej kabały żydowskiej mistyki i obłędu jest motywem głównym lub doraźnym zamachu na Adamowicza i czy ten zamach można powiązać z żydami w ogóle? Oto, że nie ma żadnych dowodów na jakiekolwiek powiązania zamachowca z żydami, ani doraźnej roli Adamowicza – oprócz jego chanukowego zapraszania żydów do zabicia go – bo i on palił chanuki, więc zaprosił do siebie, na swoją głowę demona - a to na podobieństwo zaproszenia demona śmierci przez Lecha Kaczyńskiego, który go zabił.📷
Czy innych Adamowiczowi, Kaczyńskiemu podobnych w Sejmie i Senacie – a ostatnią z nich jest Beata Mazurek, a pierwszym był Marek Jurek. I nad nimi wszystkimi unosi się demon śmierci, który uderzy aby ich zabić – i to tak okrutnie, jak Adamowicza czy Kaczyńskiego. Ich wszystkich, bo nie było tam nikogo sprawiedliwego, który by powiedział: „idź precz szatanie"!
+
Są jednak fakty, krajobraz cały, w który to ten zamach na Adamowicza dobrze się wpisuje - w jako większą spójną całość.
Zauważmy, że kilka dni temu Andrzej Duda, jak i Mateusz Morawiecki dowiedzieli się z telewizji, że Polska jest organizatorem konferencji ws. Iranu. O takiej konferencji obaj poliniarze dowiedzieli się 10 stycznia – z mediów, w komentarzach na konferencji Michael'a R. Pompeo. O konferencji tej dowiedzieli się jako ostatni, bo żydzi z gminy warszawskiej wiedzieli to już dwa tygodnie wcześniej. Zaskoczenie i Dudy, i Morawieckiego było bardzo trudnym do ukrycia, a to szczególnie z tego powodu, że informacja ta wywoła gniew i oburzenie wśród Polaków. Społecznie od razu zauważono, że konferencja będzie czymś bardzo niedobrym dla Polski i zaszkodzi stosunkom z Iranem, który jest Polsce i Polakom bardzo przyjazny. Polacy pamiętają, że Iran dał polskim uciekinierom z ZSRR schronienie, a więc Polacy mają wobec Iranu dług wdzięczności. Dla Polaków stało się dość jasne to, że konferencja nie tylko może doprowadzić do wojny na Bliskim Wschodzie, a nawet może wywołać III wojnę światową, która niewątpliwie zaszkodzi Polsce jeszcze bardziej niż ta ostania. W takim to tle dumne pokrzykiwanie rzecznika Dudy i Morawieckiego o rzekomym znaku wzrastającego prestiżu Polski w świecie wypadło nadzwyczaj słabo. Tak Duda, jak Morawiecki polubili swoje tytuły władców i chętnie by rządzili polinem do końca świata. Jednak tajne badania i prognozy popularności przynoszą tym obu bardzo złe wiadomości. Polacy nienawidzą Dudy i Morawieckiego, i tylko czekają na wybory, aby zagłosować na każdego innego, byle tylko nie na tych dwóch. Oni to wiedzą i z tego powodu entuzjazm dla Konferencji ws Iranu jest słabo wyreżyserowany, bo to dodatkowo podważy ich wizerunek wśród wyborców.
Konferencja Irańska może doprowadzić do trzeciej wojny światowej, a niewątpliwe jej oddźwięk będzie arcynegatywny społecznie, tak w Europie, jak i w Polsce. Europejczycy, a nie tylko Niemcy, Francuzi czy Rosjanie coraz częściej postrzegają Polskę jako żydowskiego konia trojańskiego w sercu Europy i te negatywne wypowiedzi pod adresem Polski ze strony różnych komisarzy EU mają często zabarwienie antysemickie. To dosłownie, bo Polska jest postrzegana jako jakieś obrzydliwe żydostwo w sercu Europy i ataki na Polskę są przeprowadzane z pobudek antysemickich. Bo antysemityzm to uczucie wstrętu wobec wstrętnych, a my już od dawana jesteśmy tacy wstrętni w oczach innych narodów – tak nisko upadliśmy w naszym filosemityzmie!
W tej atmosferze zaskoczenia i naszej widocznej niechęci do konferencji mamy w Polsce inny autentyczny, wrogi nam czynnik władzy, a który jest pełen entuzjazmu i wymagań wobec Polski jako organizatora „konferencji”. Tym czynnikiem narzucającym nam konferencję antyirańską są żydzi polskojęzyczni, anglosascy i izraelscy. Ich oczekiwania wobec nas są oczekiwaniami gubernatora bantustanu, który z batem w ręku, nienawistnie patrzy na swoich upodlonych czarnuchów. Żydzi niecierpliwie patrzą Polakom na ręce i z coraz większym rozpasaniem, coraz natarczywiej oczekują od nas posłuszeństwa we wszystkim tym, co tylko żydowi strzeli do głowy. Swoistym miernikiem goizacji polinu jest ilość internetowych selfie z Jojne Daniels`em, to najlepiej świadczy o masowym upodleniu polskich elit i zakresie żydowskich oczekiwań w tym bantustanie.
Pierwszym gorliwcem i promotorem żydowskiego terroru w Polsce jest obecnie właśnie Jojne Daniels. Jojne, chyba mocno na wyrost, zaliczany jest do rangi sierżanta armii Izraela. Co by nie mówić o poziomie moralnym i intelektualnym, bojowym tego wojska stopień sierżanta nadany Danielsowi jest mocno naciągany. Sierżant w Izraelskiej armii to funkcja wysoka i odpowiedzialna i taki prymityw jak Daniels raczej do tej rangi nie dorasta.
W polin wszakże — Daniels to jednak coś innego. Zauważmy, że jest to najważniejszy funkcjonariusz polsko-izraelsko-żydowski-kościelny w jednym. Jojne to superbezpieczniak. To on miał rzekomo zorganizować posiedzenie Knessetu na Wawelu, podczas którego Benjamin Netanyahu planował zbombardowanie Iranu. Zamysłem posiedzenia Knesetu na Wawelu było powoławanie rządu Izraela na terytorium Polski — o ile pobyt w Palestynie byłby niebezpieczny dla żydowskich władców Izraela. W czym nie ma żadnych przeszkód prawnych, bo Izrael nie ma konstytucji i jego granice nie są zdefiniowane, zaś polskie warunki prawne są bez znaczenia.
Jojne w ramach swojej aktywności „historycznej” zorganizował polskich kulturystów, najpierw użył ich do dźwigania macew znalezionych gdzieś na bagnach czy jeziorach, później wysłał tych goryli do Izraela, aby tam pomagali policji izraelskiej w zwalczaniu terroryzmu palestyńskiego. Następnie Jojne ujawnił się jako konsultant ds. bezpieczeństwa w PLL LOT. Bezustannie blogując i wskazując palcem na polskie zbrodnie antysemityzmu, Daniels wozi Morawieckiego do USA i tam występuje w roli jego mentora, a to wobec różnych rabinów, a to wobec banków Morgana. Dalej, Daniels doprowadza do namaszczenia idiotki Beaty Szydło błogosławieństwem rabina, ale po to, aby kilka tygodni później dać jej kopniaka w tyłek i namaścić Morawieckiego na premiera.
W międzyczasie Daniels bloguje, bloguje, .....bloguje bez końca. Chodzi wielokrotnie do prokuratury w Warszawie i przymusza prokuratorów do działań prawnych przeciwko antysemitom. I w tej atmosferze palenia świeczek chanukowych, przydzielania funduszy na cmentarze, na muzea żydowskie w każdym mieście, każdej wsi, gorliwego wylizywania żydowskich szczyn przez Dudę nadchodzi konferencja Irańska.
+
O ile nie jest nikomu wiadome, kto na tę konferencję przybędzie, i jak ona się zakończy w sensie międzynarodowym, to na płaszczyźnie czysto polskiej konferencja irańska jest dla żydów wielką szansą na Polskę – na Judeopolonię. Ta żydowska szansa polska – polin polega na tym, że konferencja ta jest wielkim wyzywaniem logistycznym. To znacznie większym, niż konferencja NATO, czy wizyta prezydenta Trumpa, bo konferencja irańska w Warszawie będzie stanowić o przyszłości Izraela, a to jest dużo ważniejsze niż NATO lub USA. I w takiej sytuacji Polska musi oddać żydom wszystko do ich żydowskiej dyspozycji i to w sposób absolutnie wyłączny. Żydzi chcą znacznie więcej niż już teraz mają w polin, którzy już dawno przejęli MSW, policję i wojsko. I teraz jedynie muszą doprowadzić do zaaranżowania tej konferencji na najwyższym poziomie politycznym i bezpieczeństwa.
I ta powściągliwość Dudy czy Morawieckiego musiała wyprowadzić żydów z równowagi. A już ten społeczny hejt antyżydowski w tej sprawie dopełnił reszty. Bo jak inaczej, w takim razie, żydzi mogli zareagować w polin?!
Georgette Mosbacher kiwa palcem – jest, Anna Azari kiwa palcem – jest, Jonny Daniels kiwa palcem — jest, Muzeum polin kiwa palcem — jest. A tu nagle nie ma! – „Globalna konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, w szczególności w Iranie” nie wypaliła w polin tak, jak chciał Daniels. A Daniels`owi sprzeciwiać się nie wolno, bo popadanie w amok i wtedy biada! Duda to wie. Daniels to psychopata o prymitywnym zachowaniu i emocjach osobnika na poziomie umysłowym ucznia czwartej klasy szkoły podstawowej. Wpuszczonym na salony polskiej państwowości wypił atrament z kałamarza, a potem wyszczał się do szuflady w biurku. W tym pochodzie sukcesów polegających na jakimkolwiek braku polskiego pohamowania w preferencji wszystkiego, co żydowskie, konferencja irańska nie wyszła - to widać wyraźnie. To jest dla żydów wielki szok. Oni muszą coś z tym zrobić. I takim środkiem na poprawę własnej sytuacji jest terror, krew musi się polać a ziemia zapłonąć.
Kaczyński, Duda, Morawiecki - ŻYDOWSKI ZAMACH STANU W POLSCE! Będzie tak źle jak jeszcze nie było. Podkreślamy: to, co się stało, to zamach stanu! Żydzi nieodwołanie i masowo już, umocnili się na funkcjach rządowych w Polsce – to faktyczny polin. Oni władzy nie oddadzą, a jak trzeba to do ochrony tego porządku, który nastąpi, wezwą posiłki służb Izraela. Oni nie cofną się przed niczym. Odwrotu – demokratycznego odzyskania władzy przez Polaków nie będzie, a jeśli już, jeżeli jest jakaś szansa na ratowanie Polski, to tylko wyłącznie za pomocą przemocy zbrojnej Narodu przeciwko temu otwartemu już okupantowi żydowskiemu jakim jest ten rząd żyda Morawieckiego, kompletującego władzę żydostwa Dudy i żydostwa sądownictwa.
Takim terrorem może być niewątpliwie zamach i zabójstwo Adamowicza i jego dalsze konsekwencje w postaci praw wyjątkowych w Polsce - to wyraźnie widać od samego początku. Już w dniu ogłoszenia śmierci Adamowicza wszyscy bębnią o konieczności zwalczania mowy nienawiści i podporządkowaniu się warunkom specjalnym. A motywy zabójstwa nie są jeszcze znane. Domniemany sprawca zbrodni jest bardzo podobny do Oswalda i w ciągu paru dni może zostać zabity w areszcie. Jego „wina” jest oczywista, ale bez dowodów, poza jedynie paradowaniem z nożem i prezentowaniem się z imienia i nazwiska.
A już teraz media urabiają społeczeństwo na potrzebę zmian - drastycznych zmian, to na miarę wprowadzenia zarządzeń okupacyjnych w Polsce. Lada chwila okaże się, że policja działa źle, prokuratura działa źle, prawo antyterrorystyczne nie funkcjonuje i wszyscy w Polsce chodzący po ulicy są zagrożeniem, są potencjalnymi terrorystami. Te instytucje dostaną "pomoc" personalno-administracyjną ze strony sojuszników amerykańskich i przyjaciół z Izraela.
I do takiego kraju i społeczeństwa nie może przecież przyjechać żaden władca czy polityk (żyd), aby obradować o terrorystach irańskich i zagrożeniu dla Izraela, a także o zagrożeniu terrorystycznym dla samej konferencji. Trzeba zmian, zmian na lepsze!
Może się okazać, że sama konferencja już jest zagrożona - jako taka - i terroryści islamscy, Chiny czy Rosja mogą przedrzeć się do Warszawy i zaatakować. Tak jak Adamowicza. I tu Daniels może wystąpić z żądaniami specjalnych praw w Polsce i dlatego trzeba podjąć bezzwłoczne kroki celem poprawy bezpieczeństwa w polin. W tym celu może być nie tylko przyjęte nowe prawo antyterrorystyczne, ale będzie otwarte zastosowanie Ustawy 1066. Izraelscy spadochroniarze już ćwiczyli przejmowanie polskich lotnisk i ostrzeliwanie wroga, który tych lotnisk bronił. Czyli, za aprobatą wodza Dudy, żydzi ćwiczyli zabijanie polskich żołnierzy.
Już wszystko jest przygotowane i ta obecna histeria rozwinięta na bazie tego bezsensownego, satanicznego mordu na Adamowiczu może być dobrze umocowana w dalszych planach żydostwa wobec Polski.
Najbliższa przyszłość pokaże...

+
Kończąc, podkreślmy:
Adamowicz został zaatakowany jako osoba prywatna, a nie publiczna, w tamtej chwili nie był na służbie. Znajdował się tam na scenie w celach czysto wizerunkowych, zebranych traktował instrumentalnie — to jego wyborcy. Nie był obiektem zamachu, bo zamach na niego najlepiej odbyłby się w miejscu postronnym, na ulicy, w bramie czy na parkingu. Wtedy zamachowiec mógł łatwo uciec i pozostać nierozpoznany, ale nie byłoby takiego widowiska. Celem zamachu nie był malwersant gospodarczy i oszust podatkowy, cierpiący na amnezję Adamowicz – to absolutnie pewne.
Celem zamachu był show, którego skutki mają uderzyć w Polskę.
Celem jest Polska!
I Polacy, zamiast płakać na tym gospodarczym oszustem, powinni skupić się na Polsce.
Wielkie uderzenie nadchodzi, wszystko jednak zależy od nas, to nawet w dniu dzisiejszym, kiedy jesteśmy tak słabi, że aż śmieszni.
Walczących pod Jego Chorągwiami Chrystus nie pozostawia bez pomocy.
In Christo
Krzysztof Cierpisz
14 I 2019
+++
Hasło "Adamowicz":
Polin: Dzień pogrzebu Pawła Adamowicza będzie ogłoszony dniem żałoby narodowej ...(Judaism & Islam)Nie ma takiego szamba groteski do którego nie wlazłby Duda. Red. Gazeta Warszawska + Dzień pogrzebu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza zostanie ogłoszony dniem żałoby narodowej – ...Created on 14 January 20193.
Adamowicz dźgnięty nożem - czy to koniec potulności polskich baranów? ...(+Pugna+)Miara przebiera się. Ile ofiar ma na sumieniu Adamowicz? - Zero współczucia dla Adamowicza. - Zero potępienia dla zamachowca. A Jojne Daniels tak zapewniał, że w polin jest bezpiecznie. ....................... ...Created on 13 January 20194.
ALEKSANDER JABŁONOWSKI APELUJE O OPÓR NARODOWY PO ATAKU ADAMOWICZA NA ŻOŁNIERZY NA WESTERPLATTE ...(Video)
Created on 14 August 20185.
Gdańsk: Nie żyje Wojciech Dąbrowski, który prowadził strajk głodowy przed Urzędem Miejskim(+Pugna+)... - To był człowiek starszy, którego Adamowicz upokorzył. Nie rozmawiano z panem Wojciech i innymi głodującymi, obrażano ich. Ten człowiek przez ten cały wysiłek i chorobę zmarł - komentuje w rozmowie ...Created on 14 January 20196.
Światowy Kongres Żydów: Morderstwo prezydenta Gdańska to napaść na wartości tolerancji(Judaism & Islam)Światowy Kongres Żydów (WJC) potępił w poniedziałek morderstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Szef organizacji Ronald S. Lauder podkreślił, że polityk sprzeciwiał się skrajnie prawicowemu ekstremizmowi, ...Created on 14 January 20197.
Peter Raina: "Żydowski spisek i atak na Kościół"(Okupacja żydowska w Polsce)... ni. Jeśli ten pomnik zostanie usunięty, to będzie wielki błąd historyczny. Bardzo mnie przeraża postawa prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Pamiętam jeszcze, jak kręcił się wokół ks. Jankowskiego i pr ...Created on 18 December 20188.
Areszt dla mężczyzny, który wybił okno w synagodze w Gdańsku(Okupacja żydowska w Polsce)... zorganizowane z inicjatywy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Uczestniczyli w nim m.in. naczelny rabin Polski Michael Schudrich, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Lesław Piszewski ...Created on 22 September 20189.
Jaka radość z powodu zamachu na synagogę!(Okupacja żydowska w Polsce)... ej świątyni w środę nieznany sprawca zbił kamieniem szybę w oknie. Prezydent miasta Paweł Adamowicz ocenił, że był to "akt barbarzyński". Spotkanie potępiające atak na synagogę zostało zorganizowane z inicja ...Created on 21 September 201810.
Westerplatte: Ciotę Błaszczaka wykopać na zbitą mordę!(+Pugna+)... oraz Kancelarii Prezydenta kierownik Referatu Komunikacji Społecznej Z wyrazami szacunku Paweł Adamowicz ...Created on 10 August 201811.
Testowanie granic: A idźcie wy wszyscy w p...!(+Pugna+)... ców. Za to oskarżenie o reklamę totalitaryzmu (napis PZPR) działa ośmieszająco. No to doszło do tego, do czego doszło. Pan Minister skarży się na niezaproszenie wojska na Westerplatte, a pan Adamowicz pok ...Created on 10 August 201812.
Prezydent Gdańska nie zaprosi wojska na Westerplatte. Błaszczak: to decyzja skandaliczna(Politics )... wyniszczających Polskę! Błaszczak to zero, to zero zupełne nawet w osobie zwykłego mężczyzny. Bo zamiast skarżyć się i apelować do tego parcha Adamowicza powinien pojechać do Gdańska i tam z rurą w ręku ...Created on 09 August 201813.
"Module równego traktowania" promocja zboczeń w Gdańsku.(+Pugna+)Przesyłam Państwu to co znajdzie się w tzw. "Module równego traktowania". Rada Miasta Gdańska będzie głosować nad nim na czerwcowej sesji. Treść przygotowanego na zlecenie Adamowicza programu jest tak przrażajać ...Created on 28 May 201814.
Jarosław Kaczyński i Mossad w Polsce. ...(Okupacja żydowska w Polsce)+++ Laudetur Iesus Christus Jarosław Kaczyński i Mossad w Polsce. Ostatnie wydarzenia w Sejmie oraz te na ulicach to żadne zaskoczenie, ale mniej lub więcej oczekiwany skutek destrukcyjnej osobowości ...
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.12.29 23:25 Gazetawarszawska Pedofilia w Kościele a Państwo Podziemne.

JUDAISM & ISLAM
+++
Oskarżenia Kościoła Świętego o pedofilię i inne nadużycia, są całkowicie pozbawione sensu, bo Kościół Święty jest instytucją Boską, a nie ziemską. Ci, którzy tak głośno krzyczą przeciw „grzechom Kościoła” i domagają się „zadośćuczynienia oraz reform”, w ogóle nie rozróżniają między instytucją a osobą fizyczną. Lub też znają tę różnicę, ale atakując Kościół liczą na głupotę jego wiernych, którzy mieliby przyjąć takie niewłaściwe podejście do sprawy. Dodatkowo – podkreślmy – Kościół jest „Mistycznym Ciałem Chrystusa” , http://gazetawarszawska.eu/2013/11/13/mystici-corporis-christi/ , jest to nauczanie Papieża Piusa XII, które zobowiązuje wszystkich polemistów czy osoby duchowne, a co często zapominają biskupi, chociaż ci może robią to z premedytacją.
Pedofilia jest powszechnym zjawiskiem kulturowo – duchowym żydowskim i protestanckim (protestanci to biali żydzi), a nie katolickim! Ataki żydowskich oskarżeń kleru katolickiego o pedofilię są niczym innym jak projekcją własnej mentalności żydowskiej na innych, projekcją uczynków własnych żydów i protestantów, którzy będąc środowiskiem organicznie pedofilskim oskarżają o podobne rzeczy katolików, a to na zasadzie: „..dla brudnego, wszystko inne też jest brudne..”.
Co prawda, ataki takie są „otwarcie” przyjmowane ze strony ludzi Kościoła, a nie zawsze są to jedynie zwykli durnie czy osobna już społecznościowo, nowa klasa obłąkanych – wojtylianie. Przyzwolenie na ataki oskarżeń o pedofilię są wewnątrz Kościoła skwapliwie przyjmowane przez autentyczne wilki w owczych skórach w Kościele. To wilki te właśnie są tymi, którzy gorliwie i profesjonalnie przyjęli pozycję skruchy, powodując to, że katolicka reakcja przeciw tym napaściom jest mało skuteczna.
Historycznie, pierwsze akty pokuty – amerykańskich biskupów z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – zostały teologicznie kanonizowane, podczas później następujących obchodów Jubileuszu Dwóch Tysięcy Lat Kościoła. Kanonizacji przepraszania – za wszystko co się tylko da – dopuścił się wszechczasowy prestidigitator antykościoła Jan Paweł II – posoborowy święty. Chociaż trzeba tu jednak oddać sprawiedliwość Wojtyle: to on pierwszy, osobiście zaczął otwarte akty napaści na Kościół ze strony „ludzi kościoła” właśnie. Czyli jako pierwszy w historii zaatakował Kościół od wewnątrz, a uczynił to w synagodze rzymskiej 13 kwietnia 1986 roku. W tej synagodze, wobec agresywnych, antychrześcijańskich gremiów żydowskich, oczywistych wrogów Świętej Oblubienicy Chrystusa, potępił on dotychczasowe nauczanie Kościoła Świętego wobec żydów, jako „dłużej niedopuszczalne” – to zbiorowe potępienie nauk wszystkich Ojców Kościoła przez Jana Pawła II jest i pozostanie zbrodnią bez precedensu w całej historii dwóch tysięcy lat Kościoła. Tamto wyznanie „mea culpa” było zaczynem tych obecnych napaści, które nie ustąpią, dopóki Kościół Święty nie rozliczy się z Janem Pawłem II jako sprawcą tego zła.
W roku 2000 było jeszcze gorzej, bo Jan Paweł II w swym ponadczasowym mea culpa „kościoła” o mały włos nie oskarżył imiennie Kościoła Świętego o dwutysiącletnią grzeszność czy zbrodniczość.
Będąc tu nieco przy historii, warto przypomnieć to, że geneza tych przeprosin Wojtyłowych nie pochodzi z Kościoła (nauczania), ale od żydów. Konkretnie autorem wezwania „mea culpa” był rabin D. Rosen z Jerozolimy, który 1999 roku wezwał Wojtyłę (JPII) do uznania grzechów „kościoła” i do przeproszenia żydów za ich popełnienie. Wojtyła jako gorliwy kacyk żydowskich władców natychmiast na to przystał – i wbrew protestom wszystkich biskupów kurii rzymskiej – wśród których nawet najzagorzalsi filosemici, którzy zaczęli wołać: „..no nie! co to, to przesada!…” – obiecał skrupulatnie wykonać akt upokorzenia Świętej Oblubienicy Chrystusa, a Naszej Świętej Matki, Kościoła wobec żydów. Akt przeprosin, jednostronna „mea culpa”, jak wiemy nastąpił, chociaż zadziwiające wszystkich te nieoczekiwane protesty kardynałów filosemitów musiały dać taki skutek, że Wojtyła nie odważył się zaatakować Kościoła świętego wprost, ale poprzestał na „carte blanche” grzechów „ludzi kościoła”, którzy przez dwa tysiące lat nie podobali się żydom.
Wspomniany rabin Rosen jest w Polsce nadal aktywny i np. wstępuje na video antykatolickiego sabatu, Shema Israel, promowanego przez filożydowską szajkę TV Trwam: http://gazetawarszawska.eu/2013/12/22/neokatechumenat-pochodzi-od-talmudu/
Tak w synagodze w 1984 roku, jak i na mea culpa roku dwutysięcznego, Wojtyła postawił Kościołowi zarzuty w sposób najgorszy z możliwych, bo nie tylko nie ukazał żydowskiej zbrodniczości, jako tła określonych nauk i wydarzeń, ale w ogóle w sposób sobie typowy, mętnie wyliczył grzechy nienazwane po imieniu, które o ile były popełnione w przeszłości (przez nie wiadomo kogo), to wymagają przeprosin. Otworzył tym bezprecedensowy dokument carte blanche, którego ważność zagwarantował podpisem papieża.
To carte blanche zadziało natychmiast ekscesami żydowskimi w Jedwabnem, a wcześniej żydowską napaścią na Karmelitanki w Oświęcimiu (groźby użycia bomb przeciwko tym zakonnicom), tak wtedy jak i obecnie przynosi gorzkie owce. I nie chodzi tu o jakieś fakty propagandowe, rozwój szatańskiego antypolonizmu wśród żydów, ale o wiele innych żywotnych spraw. Może być do tych zdarzeń doliczona śmierć reżysera Poręby, który, co wysoce prawdopodobne, został skrytobójczo zamordowany. Jak wiadomo, walczył on o prawdę o Jedwabnem, zbierał dokumenty, zamierzał stworzyć dokument filmowy. Ujawnienie i rozpropagowanie tych faktów byłoby silnym uderzeniem w cały żydowski system upokorzeń Kościoła. Trudno wyobrazić sobie, żeby żydzi siedzieli z założonymi rękami, patrząc jak ktoś im szkodzi, przecież Talmud mówi wyraźnie, że takich trzeba zabijać. Dobry żyd słucha Talmudu, a w Polsce mieszkają głównie dobrzy żydzi.
Nie dziwmy się zatem, że „pedofilia” stała się nie tylko „faktem”, ale to „faktem nagminnym” w Kościele, gdzie za każdą amboną kryje się ksiądz, który gwałci ministranta. Każdemu jest oczywiste to, że Polska „pedofilia” katolicka jest wirtualna i faktycznie ma swe precedensowe korzenie w „pedofilii” i „gwałtach” homoseksualnych w USA, jednakże na terenie Polski, w jej katolickiej kulturze jest bez wymiernego lub żadnego pokrycia w faktach.
Te wirtualne fakty przeniesione przez żydów na polski teren mają dla Polski dwojakie konsekwencje:
– Pierwszy problem to udany atak na Kościół, który poniewierany na oczach maluczkich traci swą zdolność apostolską.
– Drugi problem, to aspekt finansowy. Biskupi amerykańscy przeprosiwszy za „grzechy kościoła”, lekką ręką podpisali również akty zadośćuczynienia. Na dzień dzisiejszy, wartość odszkodowań na rzecz rzekomych gwałconych, którzy po 50 latach nagle zdobyli się na akty oskarżenia, sięgają wartości kilku miliardów dolarów. Odszkodowania te pochodzą z wyprzedaży wielkich nieruchomości katolickich w USA, które były przez wieki budowane przez ofiarnych wiernych, no bo nie przez biskupów.
Pedofilia polskiego kleru to – niewątpliwie – nowy i gigantyczny projekt żydowski w Polsce, to kolejny wielki atak, tak na Kościół Święty – jego widzialne resztki w Polsce – jak i masę upadłościową po upadku tego kościoła, która tak jak upadłe huty, PGR-y i stocznie, żyd przejmie na swoją własność, część kościołów sprzeda, część zamieni na synagogi lub zbory dla wojtylian. Trzeba to wiedzieć, rozumieć i zapamiętać.
Te żydowskie napaści w Polsce, oprócz tych wymiarów, podobnych do amerykańskich, mają także swój wymiar militarno – terytorialny. W obecnym prawie w Polsce tereny kościelne mają wciąż charakter exterytorialny, czyli podlegają fikcji prawnej, która daje tym terytoriom suwerenność. Tzn. plebanie, wnętrza kościołów, tereny wokół, a nawet cmentarze, są własnością diecezjalną na prawach suwerenności. W takim układzie nie jest możliwe to, aby władza policyjna czy inna porządkowa mogła rozszerzyć swe akcje represyjne przeciw Polakom szukającym schronienia np. na plebaniach.
Zrozumienie konsekwencji tego stanu prawnego jest bardzo ważne. Zważywszy tym bardziej to, że państwo polskie faktycznie nie istnieje, a jego atrapa jest jedynie używana do podpisywania niekorzystnych do społeczeństwa umów międzynarodowych i bezgranicznego kumulowania zadłużenia.
We Wrocławiu, urzędnik niemiecki dyryguje policją napadającą na studentów wewnątrz uniwersytetu, wszystkie efektywnie przejezdne drogi (autostrady) są obciążone opłatami za ich użytkowanie, a od tego tylko już jeden krok do zakazu wjazdu – wg widzimisię prywatnego właściciela, za którym najczęściej stoją władze albo Izraela, albo Niemiec. Totalne obciążenie nieuzasadnionym kosztami eksploatacji mieszkań, które to gigantyczne obciążania wody, energii, a wkrótce i powietrza wchodzą – w przypadku niespłacalności – na hipotekę nieruchomości i otwierają drogę do exmisji rodzin. Do całości tego obrazu trzeba dodać narastające zadłużenie polskich rolników, którzy z posiadaczy gospodarek rolnych, sezon po sezonie, stają się pracownikami najemnymi zagranicznych banków.
W tej sytuacji totalnego zagrożenia prawa Polaka już nawet do swobodnego chodzenia po ulicach polskich miast, plebanie katolickie są ostatnimi enklawami polskich terytoriów.
Plebania katolicka w Polsce, dla żyda i Niemca, to ostanie miejsce, które ma na imię Polska. Sama myśl rzucająca niepokój, że plebania może być miejscem polskiego schronienia, azylu, wywołuje u tych najgorszych wrogów Polski poczucie dręczącego niespełnienia, zaś alternatywa oddania tych enklaw pod polskie ruchy pospolitego ruszenia jest powodem do wielkiego niepokoju dla tych agresorów. Wiedzą oni dobrze to, że w Polsce został jeszcze jakiś obóz polski, że jest to nieśmiertelny zaczyn polskości, który nigdy nikomu się nie podda, a nawet jako mały, potrafi dokonać czynów wielkich i co dla nich najgorsze – podnieść masy z rynsztoka i tak porwać je do walki przeciw żydo-pruskim okupantom.
Profetyczne wręcz niespełnienie żydów i amerykanów na Ukrainie, gdzie wszystko miało paść bez jednego głosu sprzeciwu, a co poszło całkowicie źle, jest traumatycznym dla nich przeżyciem i teraz będą bardzo uważać, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się i w Polsce, bo nawet znając Polskę jako słabą i chorą, będą i tak dmuchać na zimne, a co implikuje kolejne akty agresji przeciw Kościołowi jako ostatniej ostoi polskości.
Niestety, choć jest wszystkim wiadome to, że Polska jest następna w kolejce do Majdanu, to nikt w Polsce nie podejmuje przygotowań do jej obrony. A w przypadku własnego Majdanu w polskich miastach będą Polacy w sytuacji dużo trudniejszej niż narody terytorium Ukrainy. Bo po pierwsze, Polsce nikt nie pomoże, gdyż Polacy z własnej winy nie mają sojuszników, np. niech kto pójdzie do przyjaciół Węgrów i pogada z nimi o Ziemiach Odzyskanych, to bracia Węgrzy zgodnie mu powiedzą, że są to ziemie niemieckie, które czas oddać Niemcom. Po drugie na Watykanie króluje półinteligent, który nawet nie zna języka niezbędnego do porozumiewania się z administracją kurialną – języka włoskiego, nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem treści homilii , która dają mu do odczytania. A nie mówiąc już o tym, że to jest jakiś ksiądz katolicki. Bergoglio przecież nie żyje etosem kapłana katolickiego i prawdopodobnie nie potrafi odprawiać Mszy, a na które to przypuszczenia są liczne dowody. Nawet istniejąca wewnątrz Narodu warstwa chłopska, która po wojnie we współpracy z Kościołem powstrzymała bolszewicką kolektywizację wsi polskiej, jest obecnie bezproblematycznie wyniszczana przez systemy „wolnorynkowe” i jej całkowita śmierć jest jedynie kwestią czasu. Zatem kler i plebania są resztkami fizycznej polskości w Polsce, a „pedofilia” jest niczym innym jak efektywnym narzędziem stworzonym do zniszczenia tego, co w Polsce jest jeszcze polskie.
Nie jest intencją tego artykułu chronienie odłamu niegodziwego kleru, który w Polsce – co prawda – rośnie jak grzyby po deszczu, ale wciąż pozostaje b. mały. Kwestia pedofilii to oskarżenie – absurd, bo zbrodnia ta nie ma nic wspólnego ze stanem kapłańskim w danym narodzie, ale z całym narodem jako całością – jego duchem i kulturą. A w Polsce, kulturowo pedofilia jest zjawiskiem wręcz jedynie medialnym, sztucznie przeniesionym do Polski przez Hollywood oraz cieleśnie przez imigrację żydowską, gdzie legalność pedofilii ma umocowanie prawne w Talmudzie, a podobnie jak z żydami jest też i z muzułmanami, gdzie pedofilia jest normą – co należy pamiętać. Jeśli zatem szukać pedofilii to wśród „filmowców” lub żydów, a nie wśród Polaków: przykładem niech będzie Polański, a to wierzchołek góry lodowej.
Na to uderzanie narzędziem pedofilskim muszą Polacy odpowiedzieć frontem obrony nie tylko Kościoła jako instytucji wiary, ale i fizycznie kleru i plebani. Trzeba wiedzieć, że systemy organizacyjne do zwalczania Palestyńczyków w Palestynie, wyrzucania ich z ziemi, zamykania im dostępu do wody etc., były i są opracowywane przez strategów wojskowych armii izraelskiej (IDF). Tragiczny los Palestyńczyków nie jest to rezultatem jakiegoś tam zbiegu okoliczności – wolnego rynku, etc, ale akcji czysto militarnych. Palestyńczyk, właściciel sadu drzew owocowych, jest nagle odcięty od strumyka wody, który od tysięcy lat nawadniał tamten grunt. Nie może dochodzić nigdzie swych racji, bo tama, która zatrzymała mu dopływ wody, jest pod ochroną całego systemu militarnych formacji żydowskich, które do swych celów używają bez ograniczeń broni palnej, dronów, a nawet i helikopterów, a czas zatrzymania dopływu wody jest również wykalkulowany tak, aby przynieść maksymalne szkody. Tak zresztą teraz jest już i w Polsce, to jedynie z maskowaniem broni palnej czy umundurowania. Skrytobójstwa na klerze w okresie tzw. przemian to będzie liczba paruset ofiar. Ks. Niedzielak , bł. Popiełuszko to tylko jakieś zwiastuny tego, co miało nadejść. Ksiądz pozbawiony ochrony ze strony biskupa, osamotniony, a czytający w gazecie, że gdzieś tam jakiś dawny przyjaciel z seminarium powiesił się, inny został pobity przez nieznanych sprawców, dodatkowo miotający się pod wpływem różnych innych oskarżeń, źle dba o parafian, ci zaś bez pomocy duszpasterskiej odpadają od Kościoła, a potem i od polskości – Kościół słabnie, koło zamyka się.
Zaś system antypolskiej agresji dokonuje ekspansji jakościowej i ilościowej, lada chwila, a nieruchomości kościelne będą szły pod różne ciche zastawy bankierskie i wierni – zaskoczeni nowym stanem prawnym – będą zmuszeni pytać bank o prawo do wejścia do świątyni. Nie jest to jakaś tam czarna fantazja, trzeba tylko rzucić okiem na kościoły katolickie w Ameryce, aby zrozumieć to, że obraz taki może być rzeczywistością w Polsce.
Kleru i plebanii nie wolno zatem pozostawić bez obrony społecznej, jak to ma miejsce obecnie, ale trzeba bronić ich fizycznie. Tzn. należy budować gwardie parafialne, do pracy tej angażować Polaków wszystkich stanów, muszą to być i wojskowi, i policjanci, przedsiębiorcy czy prawnicy. Nie powinno tam być miejsca dla kobiet, bo oddziały muszą być czysto męskie. Polska ma doświadczenie pierwszego narodu w historii Europy ze społeczeństwem równouprawnionych kobiet i widać tego skutki.
Ksiądz zaś ma w spokoju robić to, co robił przez dwa tysiące lat. Kapłan otoczony obroną społeczną lepiej sprawuje swoje obowiązki, a obrona społeczna – ruch, tak jak za czasów Solidarności – poddana różnym próbom problemów, będzie je przełamywać i dzięki temu szybko formować się i wzrastać w siłę.
Może – oczywiście – nastąpić problem z porozumieniem z księdzem na plebani, ale to jedynie kwestia rozpoznania dobrego księdza od złego. Już sama powierzchowność – sutanna – wiele mówi. Np. Prymas Wyszyński bezustannie ostrzegał kler co do konieczności noszenia sutanny, podkreślał wagę duchową oraz kulturową tego ubioru, do koloratkowych zatem trzeba mieć specjalny, nieufny stosunek.
Patologia polskich księży, hulaszcze życie, hazardy, zboczenia seksualne, etc. są bez wątpienia marginesem. Ruch społeczny ochrony kleru i plebanii może pewne złe trendy w Polsce pohamować, a nawet dać Polakom asumpt do rozwoju państwowości alternatywnej, która oby powstała bezzwłocznie i tę obecną chuliganerię odsunęła od władzy, a głównych prowodyrów poddała karze zasadniczej.
Nie ma na co czekać, jesteśmy osłabieni brakiem Świętego Następcy Św. Piotra, zatruci szatańskim nauczaniem soboru antychrysta, wyniszczeni totalną agresją w każdej minucie dnia codziennego. Aby dokonać rzeczy dużych, nie trzeba koniecznie zaczynać od wielkiego rozmachu. Duże rzeczy rodzą się z małych. Trzeba zebrać się w gronie kilku osób zaufanych mężczyzn, omówić jakiś plan, są w Internecie dokumenty organizacyjne Narodowych Sił Zbrojonych (NSZ), czy właściwiej w chwili obecnej Wolność i Niezawisłość (WiN), i pójść do księdza zaproponować współpracę, a dalej …. ? „…kto prosi otrzymuje; kto szuka, znajduje; a pukającemu będzie otworzone…” ŁK 11(12).
In Christo
(-) Krzysztof Cierpisz
16-VI-2014
by Adm on 16/06/2014 in Kościół, Lechia
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.09.29 09:08 Gazetawarszawska Arcybiskup Ryś i rabin Pash bohaterami debaty dwóch ambon u lubelskich dominikanów

ANTIECCLESIA 28 SEPTEMBER 2018
Darmozjad Grzegorz Ryś z Diecezji Łódzkiej, duchowni, zebrani wierni, wszyscy są exkomunikowani - za udział w tym religijnym bluźnierczym zebraniu z rabinem Boaz Pash. Exkomunika i przekleństwo - excommunicatio latae sententiae - dotyczy wszystkich tych, którzy pozytywnie współuczestniczą w takich aktach, lub choćby zachowują się przyzwalająco.
Oczywiście exkomunika nie dotyczy fizycznego charakteru uczestnictwa, np. śledczych obserwatorów – świeckich lub duchownych - tych bluźnierstw, którzy w dobrej wierze znajdowali się w Bazylice.
Przypominamy - zaznaczamy fakty z Francji – obecny kataklizm muzułmański, został poprzedzony podobnymi debatami w świątyniach katolickich we Francji. Nie były one liczne, ale one miały miejsce.
Red. Gazeta Warszawska.
PS
Czy Dominikanie usunęli Drzewo Krzyża Świętego z Bazyliki w Lublinie?
https://forumdlazycia.wordpress.com/2015/02/06/czy-dominikanie-usuneli-drzewo-krzyza-swietego-z-bazyliki-w-lublinie/
📷
📷📷
📷
📷===========
Rabin B. Pash: "Świat nie mógłby istnieć bez mesjasza". Abp G. Ryś: "Z Chrystusem Bóg wszedł w historię".
Wieczorem 27 września, w bazylice ojców dominikanów przy ul. Złotej 9 na Starym Mieście w Lublinie, naprzeciw siebie na dwóch ambonach stanęli rabin Boaz Pash z Jerozolimy oraz abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. Temat debaty brzmiał: „Przełom czasu w judaizmie i chrześcijaństwie”. Prowadził ją o. Tomasz Dostatni OP.
Wystąpienie rozpoczął rabin Boaz Pash. W kontekście zagadnienia czasu w judaizmie zauważył, że według niektórych interpretacji mesjasz miał istnieć zanim został stworzony świat. Inni nadal na niego czekają. Podkreślił, że świat nie mógłby istnieć bez mesjasza. Zwrócił uwagę na kwestię stosunku człowieka do czasu we współczesnym świecie. – Jesteśmy ograniczeni czasem, ciągle nam go brakuje. Brakuje nam czasu dla bliskich, by odwiedzić rodziców, dziadków, bo robimy rzeczy, aby coś po nas przetrwało. Dla jednych sposobem na wieczność będą dzieci, wnuki, dla innych książka lub inne osiągnięcia. Czas jest jak drapieżne zwierzę. Tymczasem Bóg nie jest kontrolowany przez czas. Jest wieczny. Dlatego spróbuj żyć w taki sposób, w jaki żyje Bóg. Nie ma wczoraj, nie ma jutro – podkreślał.
Zwrócił przy tym uwagę na wątek religii w świecie współczesnym. Używając zabawnego porównania. – Zarówno ja, jak i arcybiskup Ryś reprezentujemy Boga. Sprzedajemy religię. Ja mam mały kram, arcybiskup ma duży hipermarket. Ale ludzie, wszyscy poszukują duchowości, prawdy, szczerości. Dzisiaj robimy zakupy coraz częściej w Internecie. A tym, co decyduje o tym, co jest dla nas lepsze – jest algorytm. My też tak powinniśmy myśleć, aby sprzedać swój „towar” w Internecie. Dziś naukowcy podkreślają, że bez względu na podziały religijne, trzeba to robić razem – akcentował.
Abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu na dwa terminy określające czas: kairos i chronos. Złożył na początku życzenia noworoczne rabinowi (niedawno Żydzi obchodzili rozpoczęcie Nowego Roku 5779). Na tej podstawie przywołał tradycję oznaczania lat przed i po Chrystusie w kulturze chrześcijańskiej, a potem przeszedł do zagadnienia „pełni czasów”, która się dopełniła w Chrystusie. Zauważył, że świetnie znaczenie pełni czasów wyjaśnia św. Antoni z Padwy. – Czas wypełniony to czas pełen Boga. Nowa jakość. Z Chrystusem Bóg wszedł w historię. Ta pełnia czasu przekłada się na ludzkie biografie. Tak jest chociażby ze świadectwami wiary, gdzie jest wyraźny podział na czas przed i po spotkaniu z Chrystusem – mówił metropolita łódzki.
Podkreślił, że liturgia stanowi niezwykle istotny element rozumienia czasu i historii zbawienia. – Bóg jest w naszej historii. Jednak można mieć historię, ale nie mieć pamięci. Liturgia sprawia, że nasza historia zbawienia staje się pamięcią zbawienia – analizował. Zwrócił też uwagę, że mimo zła, wojen, grzechu Bóg jest wierny swojemu przymierzu, wierny człowiekowi. - Nic Mu się nie wymyka. Bóg prowadzi swój lud. Jest taki rodzaj nadziei, gdy czyta się Apokalipsę w Kościele. Apokalipsa odsłania Boga, który wchodzi w ludzką historię. Bo wtedy gdy jest grzech, zło, wojny - to Bóg wydaje się być zasłonięty. Jednak Pan ma ostatni głos – podsumował.
Potem nastąpiła wymiana pytań dyskutantów oraz nadszedł moment zadawania pytań przez publiczność. Debata przebiegła w życzliwej i przyjacielskiej rozmowie.
Wcześniej, bo o godz. 18.00 odbyła się Msza św. pod przewodnictwem abp G. Rysia. W modlitwie uczestniczyli duchowni różnych kościołów chrześcijańskich oraz rabin Boaz Pash. – Czuję się tak bardzo wzruszony. To niesamowite doświadczenie – podkreślał po liturgii rabin Pash.
Z modlitwą i śpiewem wystąpił Symcha Keller oraz schola duszpasterstwa akademickiego. Debacie przysłuchiwał się m.in. bp Mieczysław Cisło. Wydarzenie wpisuje się w program „Lublin Ekumeniczny 2018. W setną rocznicę odzyskania niepodległości (1918–2018)”. Wśród organizatorów byli m.in.: Miasto Lublin, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego czy Fundacja „Ponad Granicami” im. św. Jacka Odrowąża.
https: // lublin.gosc.pl/gal/pokaz/5054443.Debata-dwoch-ambon-z-udzialem-abp-Rysia-i-rabina-Pasha/4#gt

https://gazetawarszawska.com/index.php/antiecclesia/2054-arcybiskup-rys-i-rabin-pash-bohaterami-debaty-dwoch-ambon-u-lubelskich-dominikanow

submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.09.13 17:21 Gazetawarszawska Rabin Boaz Pash na ambonie. Naprzeciw niego stanie abp Grzegorz Ryś

ANTIECCLESIA 13 SEPTEMBER 2018
https://www.gazetawarszawska.com/index.php/antiecclesia/1931-rabin-boaz-pash-na-ambonie-naprzeciw-niego-stanie-abp-grzegorz-rys
To otwarta już apostazja i profanacja, zbydlęcenie katolickiej świątyni. Mossad w cywilu będzie pilnował porządku!
Czy polscy katolicy w Lublinie, a i chyba w całej Polsce, upadli tak nisko, że na to pozwolą?
Grzegorz Ryś to żydowski deprawator polskiej młodzieży. Tego bydlaka nie wolno tolerować, no chyba że los Polski jest nam obojętny.
Należy desakralizować ubiór biskupi Rysia poprzez zerwanie łańcucha z krzyżem i koloratki – chociaż jest wątpliwe to, że zostały one ważnie poświęcone, ale liczy się pewna forma postępowania.
Wziąć pały, wypałować tych dwóch bandziorów, Dominikanów wypędzić z Lublina! Banicja!!!
Lublin to kozi gród, ma herb z kozłem jako symbolem diabła.
Herb trzeba zamienić na chrześcijański.
Czas nagli.
Red, Gazeta Warszawska.
================
Takie wydarzenie jest możliwe tylko w Lublinie. Zapraszamy na wrześniową debatę dwóch ambon do bazyliki ojców dominikanów.
Wydarzenie odbędzie się 27 września wieczorem, w bazylice ojców dominikanów, przy ul. Złotej 9 na Starym Mieście w Lublinie. Na ambonach naprzeciw siebie będą debatować rabin Boaz Pash z Jerozolimy oraz abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. Temat brzmi: „Przełom czasu w judaizmie i chrześcijaństwie”.
Na godzinę 18.00 zaplanowano Mszę św., natomiast debata rozpocznie się o godz. 19.00. Poprowadzi ją o. Tomasz Dostatni OP. Z modlitwą i śpiewem wystąpi Symcha Keller oraz schola duszpasterstwa akademickiego. Wydarzenie wpisuje się w program „Lublin Ekumeniczny 2018. W setną rocznicę odzyskania niepodległości (1918–2018)”.
Wśród organizatorów są m.in.: Miasto Lublin, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego czy Fundacja „Ponad Granicami” im. św. Jacka Odrowąża.
Natomiast już w czwartek 13 września o godz. 19.00 w Ośrodku Brama Grodzka odbędzie się spotkanie literackie z Piotrem Pazińskim, pisarzem i eseistą. Zaprasza na nie Międzynarodowy Ośrodek Badań nad Historią i Dziedzictwem Kulturowym Żydów Europy Środkowej i Wschodniej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Uniwersytet Europejski Viadrina oraz Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”. Spotkanie poprowadzi prof. Sławomir J. Żurek.
https://lublin.gosc.pl/doc/5020009.Rabin-Boaz-Pash-na-ambonie-Naprzeciw-niego-stanie-abp-Grzegorz
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.09.13 00:06 Gazetawarszawska Ustawa IPN a odruch Pawłowa żydowskich ludożerców.

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/525-ustawa-ipn-a-odruch-pawlowa-zydowskich-ludozercow
OKUPACJA ŻYDOWSKA W POLSCE
+++
Laudetur Iesus Christus
Ta nieludzka tresura polskich gojów w wykonaniu sadystycznych żydowskich oprawców, zwana eufemistycznie aferą IPN, musi się zakończyć, bo to skandal! Problem jednak leży w tym, że wymaga ona aż chyba jakiejś dramatycznej interwencji towarzystwa przyjaciół zwierząt – a o to bardzo trudno.
Bo to nieludzkie zmuszanie tresowanego polskiego establishmentu do takich wyuzdanych scen, jakie co chwila widzimy w TVP, jest aktem wręcz nieludzkiego sadyzmu wobec tych zniewolonych zwierząt, a nawet jakby gorzej.
Wizualnie doświadczamy tego, jak czołowi politycy - od prezydenta w dół - publicznie spijają żydowskie szczyny a przy tym posłusznie stają na tylnych łapach, a podnosząc łapy przednie prostują dumnie karki, wodząc wkoło świetlistym wzrokiem po zebranej publiczności, wyrzucają z siebie słowa solennego potępienia siebie samych, żydów przepraszają, na innych gojów donoszą i deklarują własną osobistą poprawę. Przypomina to całkowicie czasy „komuny” gdy towarzysze z różnych powodów składali ‘samokrytyki”, a jedno czego tu brak to wywózek na Sybir albo strzałów w tył głowy w areszcie na Rakowieckiej. No czasy się zmieniają – trudno.
Sadyzm to straszny, ale i niecodzienny, zaskakuje nawet tych, których nic już nie dziwi.
To wiadomo, że uczenie małpy tańca wymaga przypalania tym tresowanym zwierzętom łap tylnych za pomocą gorącego żelaza, trzeba się z tym pogodzić, ale żeby klasa polityczna operowała politycznie i wizerunkowo na żydowskich szczynach, a cała polska żurnalistyka biła przy tym brawo, tego nikt przedtem nie widział.
A i nie ma nikogo, kto by wzywał policję czy straż miejską, a by przynieść ratunek umęczonym zwierzętom... i tortury trwają dalej.
Ale miejmy zrozumienie, nawet ci - od ochrony przyrody – żadnego doniesienia na policję nie zrobią, bo – po pierwsze - są sami bardzo mocno wystraszeni. Nie wiedzą, czy aby taka obrona zwierząt nie byłaby przypadkiem antysemityzmem sama w sobie, bo przeszkadzanie żydom w czymkolwiek jest grzechem ciężkim. A poza tym – po drugie - pod względem czysto intelektualnym, zoolodzy ci są mocno skonfundowani, gdyż nie wiedzą, do jakiego to gatunku kręgowców trzeba by zaliczyć np. Dudę, który w żydowskim przedszkolu skarży się ludzkim głosem, że „pęka mu serce”. I zoolodzy systematycy nie wiedzą, co o tym myśleć, czy to już małe żydki tak biją, czy też jedynie dla gatunku Dudy typowe jest to, że nie potrafi odskoczyć.
Ale w końcu na potrzeby tego artykułu może nie powinniśmy przechodzić na zoologizm czy teorie ewolucji, ale spojrzeć na sprawę od strony historycznej, teologicznej, spiskowej.
+
Ta obecna bezprzykładna w historii ludzkości antypolska awantura żydowska w Polsce i świecie może być rezultatem wielu czynników.
Faktycznie od strony socjalno-emocjonalnej, w aspekcie objawowym, jest prostym skutkiem polskiej miękkości wobec żydów i braku zdecydowania w biciu ich po ryjach. A to tylko choćby jedynie za nasze podejrzenia żydów o robaczywe myśli, które ewentualnie mogłyby im chodzić po głowach. Bo dobra pała w ręku równo spadająca na żydowskie karki nie raz okazała się najlepszym środkiem dialogu, ekumenizmu i wspólnej modlitwy.
Sprawę dość dobrze nakreślił dr Hirszfeld w „Historia jednego życia”. Przedstawił w niej zachowanie żydów warszawskich, piszących listy pochwalne o Hitlerze, a którego urzędnicy, zamiast mówić żydom do widzenia dawali kopniaki na odchodne. I to żydom się podoba, i dlatego my również musimy podobnie czynić, wówczas żydzi nie będą mieć do Polaków pretensji o antysemityzm, bo takie oskarżenia są nam ciężkie.
Siła i przemoc to środki, które najlepiej docierają do żydowskiego serca i rozumu, bo wszytko inne, co jest bardziej miękkie lub jest mniej gorliwie używane, prowadzi żydów do rozpasania, a nas do grzechu poniżenia i upadku. Jeżeli ktoś chciałby się gniewać, za ten „antysemityzm” zwarty w tych słowach – a nie czytał Hirszfelda - to niech najpierw wytłumaczy, dlaczego żydzi kochają Niemców, a nienawidzą Polaków, dlaczego jeżdżą na pielgrzymki do Oświęcimia i tam radośnie tańczą na grobach setek tysięcy ofiar, robią sobie roześmiane selfie na tle rusztu pieca do zwłok w krematorium, w którym spalono ich rodzinę łącznie z mame i tate. A taki młody żyd na fotografii z rusztami krematorium w tle, urodził się od zapłodnienia w próbówce z nasienia, znalezionego w lodowce dr Mengele, które to spermy były pobierane od żydów na rampie kolejowej zraz po przybyciu do Brzezinki. Dlaczego młodzież żydowska będąc w teatrze na sztuce o „holokauście”, widząc sceny z żydówkami przebijanymi bagnetami przez gestapowców, dopingują tych oprawców i proszą o to, aby tę żydówkę ciachnąć bagnetem raz jeszcze? Dlaczego robią gębę mieszkańcom Jedwabnego, skoro oni tych mieszkańców sami wywozili na Sybir całymi setkami, a te jedwabieńskie kmiecie, które się cudem uratowały przed taką śmiercią w gułagach, zamiast się na żydach zemścić to chroniły ich przed Niemcami?
Dlaczego?
Łatwo zauważyć, że żydzi nienawidzą wszystkich ludzi w koło i jeszcze nikt nigdy ich ani nie udobruchał, ani ułagodził i żaden naród, ani człowiek nie zaskarbił sobie żadnej przyjaźni u żydów ani wdzięczności czy lojalności. Polska, za sprawą Jana Pawła II, to kraina szczególnie skrajnej już głupoty i arogancji, a nawet bluźnierstwa w sensie notorycznie chorej tolerancji i uległości wobec żydów, która prowadzi Polskę – Lud Boży - ku zagładzie.
Nasza tolerancja wobec żydów jest w całkowitej sprzeczności z Ewangeliami i wywodzi się z ducha głębokiego antychrystianizmu. Najpierw zaczyna się to od zauważania w żydzie człowieka, potem następuje zrównanie żyda z chrześcijaninem, następnie żyd otrzymuje władzę nad ochrzczonymi społecznościami, a wszystko kończy się żydowskim ludożerstwem ludów i narodów.
Tak to wyraźnie widać w spektrum dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa: pierwsze wieki I-VI w. charakteryzowały się niebywałą ekspansją chrześcijaństwa. Żydzi nie mieli tam dostępu do ośrodków władzy i byli izolowani od ludzi. Liczni wtedy jeszcze byli Izraelici, którzy się nawrócili, znali dobrze swoich byłych braci, podlegających szybko postępującej wśród nich judaizacji i wiedzieli, że dobrym słowem jeszcze nikt u nich niczego dobrego nie wskórał. Dlatego synagogi były palone, miejsca kultów zrównywane z ziemią. A Jeśli żyd występując zbrojnie przeciw sanacji bywał zabity, to papieże zakazywali władcom jakiejkolwiek kary dla zabójców. A ci papieże nakazywali wiernym tolerancję wobec żydów, ale jedynie pod wzglądem przestrzegania wobec nich praw ludzkich, bo dopatrywali się u żydów cech człowieczeństwa, a co w świetle obecnego świata było błędem.
Teraz po dwóch tysiącach lat mamy sytuację nie tylko zupełnie odwrotną, a nawet widać elementy zupełnie nieznane w historii dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa. Bo na żydowskiej władzy wobec Dzieci Chrystusa widać coś znacznie gorszego niż rękę hegemona, ale ujawnia się absolutny satanizm polegający nie tylko na wymaganiu kultu bożego wobec żydów jako bogów, ale są praktykowane masowe mordy i nieskrywane exterminacje ludów i narodów. A które to zbrodnie są budowane na teologii kultu żyda, gdzie hasła „holokaust”, „antysemityzm”, „shoah” są matematycznymi operatorami na służbie żydowskich dogmatów o ich „niezasłużonych cierpieniach”, których pod groźbą kary więzienia nie wolno dyskutować, a co uzasadnia i ułatwia ich żydowski terror wobec ludzi, jako swoistą profilaktykę przed nawrotem „choroby antysemityzmu”.
Pod względem teologiczno - duchowym obecna sytuacja jest wynikiem apostazji Soboru Watykańskiego Drugiego. Sobór złamał Pierwsze Przykazanie, porzucił wyznanie Boga w Trójcy Świętej i uznał boga żydów i muzułmanów za swojego. O ile Sobór nie spadł z Księżyca i był skutkiem problemu nabrzmiewającego od co najmniej tysiąca lat, to jego formalne deklaracje definitywnie zadeklarowały ostateczne odstępstwo. Sobór zerwał Przymierze z Chrystusem, a skutkiem tego został pozbawiony asysty Ducha Świętego. Brak ten widać szczególnie wśród osób konsekrowanych, które pozbawione łaski Ducha Świętego popadają w ten powszechny obłęd widoczny dla każdego.
Ten autentyczny sobór szatana zniszczył doktrynę, liturgię i sakramenty, a naukowe księgi katolickich naukowców przez setki lat badających doktryny żydowskie i islamskie po prostu spalił. Skutkiem tego już w pierwszych latach po Soborze stan kapłański został porzucony przez dziesiątki tysięcy księży, bo zauważono, że to nie jest ten sam Kościół, któremu tamci duchowni składali śluby wierności i posłuszeństwa. Ekskomunikowana hierarchia (wierna Soborowi), czyli osobnicy wyrzuceni poza obręb Kościoła Świętego - niszcząc to, co święte i prawdziwe, zaczęli szerzyć teologię dialogu i głaskania żyda jako alternatywy dla Świętości i Prawdy. A to w narastającej atmosferze gorliwego oskarżania Kościoła świętego o dwa tysiące lat błędnego stosunku do żydów, tzn. błędnego nauczania Ojców Kościoła. Te posoborowe politruki karmiły i karmią nadal ogłupione masy wiernych szatańską demagogią mówiącą, że to my jesteśmy winni, niegodni i zbrodniczy, bo gdybyśmy byli prawi, gorliwi w autentycznym chrześcijaństwie, to żydzi byliby częścią naszej wspólnoty i cała ludzkość byłaby taka szczęśliwa. A te różne wydarzenia podlegające „dwuznacznej” interpretacji są jednak jednoznacznie interpretowane jako skutki „bolesnego antysemityzmu” mającego swe źródło w błędach Kościoła. Żydzi bowiem, to „dobrzy ludzie”, którzy robią to co robią, bo Yaweh tak chce i takie jest prawo – a oni są wierni.
Po Soborze taka interpretacja faktów minionych i praw stanowionych na przyszłość jest podstawowym kanonem myślenia i wszelkich deklaracji na piśmie. Według tych perwersyjnych, autoagresywnych bredni źródłem wszelkiego gwałtu, zamieszania i nienawiści jest „antysemityzm”. Nikt jednak nie zarzuci błędu logicznego tej swołoczy teleologów i hierarchów, bo w końcu przy takiej argumentacji należy konsekwentnie uznać, że najgorszym, najbardziej zbrodniczym, niechrześcijańskim chrześcijaninem był Pan Jezus Chrystus, skoro żydzi aż musieli Go powiesić na krzyżu, za te liczne antysemickie okropności, których On się wobec nich dopuścił. A to jedno z najgorszych:
Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, uczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie!» Słyszeli to Jego uczniowie (Mk 11, 12-14).
A nie jest to jedyna, a straszna, antysemicka rzecz w Ewangeliach, trzeba tylko trochę poczytać i nie opowiadać żenujących bredni o interpretacji nadstawiania policzka czy oddawania płaszcza, lecz warto sobie wziąć do serca to, że tym którzy gorszą maluczkich, grzech nigdy nie będzie odpuszczony. A więc Polakom nie będą odpuszczone te straszne grzechy żydowskie jako „grzechy cudze”, bo Polacy ich tolerują a nawet zabijają swoje dzieci w ofierze żydom. Żydzi gorszą maluczkich, a te grzechy spadają na głowy polskiej wobec żydów tolerancji. Jeśli słowa Ewangelii brać na poważnie, to czy Polacy nie są przeklęci przez Boga i te straszne nasze dzieje nie są skutkiem batów bożych, jako kar za nasz pozytywny stosunek do żydów?
Żydzi są infantylnymi psychopatami o tak wysoko rozwiniętej mani wielkości, mani prześladowczej o wybraństwie. W wierze o neurotycznym przeświadczeniu co do własnej racji w każdym calu i prawu do wszystkiego w świecie, tak daleko posuniętej, że rozpędem rozwinęli teologię niedoskonałości i niesprawiedliwości ze strony samego Yaweha, a w tym i ich racje oraz prawa do rasistowskiego potępienia gojów, a nawet i zwierząt, które też są przeklęte. To wszystko w takim wielkim stopniu i obłędzie, że samych siebie uznają za bogów i twierdzą, że każdy żyd ma w swoim ciele małą fizyczną cząstkę fizycznego boga. Przy czym ta cząstka boga nigdy nie umiera z żydem, ale w chwili jego śmierci cząstka z tego umarłego żyda przechodzi na innych żydów, to znaczy akumuluje się w innym żydzie. Jest to podobne do kumulacji kapitału skutkiem np. przejęcia spadku po zmarłym akcjonariuszu kuzynie. Tak więc żyd na śmierci innego żyda kumuluje w sobie więcej żyda w żydzie, czyli w żydzie żyd kumuluje więcej boga.
📷
📷
Tym to chyba tłumaczyć należy tańce i śpiewy radości wśród licznych wycieczek żydów z Izraela, którzy przyjeżdżając do Oświęcimia rachują żydowskie trupy, a te ilości mnożą przez dziesięć i w takich rachunkach robią sobie raporty i prognozy o tak nabytych w sobie coraz to większych udziałach żyda w żydzie.
📷
Oświęcim:..... żydowi wolno klękać tylko przed bogiem....
Oświęcim jest dla żydów Eldorado, a nawet Drabiną Jakuba o czym pisał Carl Marx, co malował Chagall, a co PiS uzewnętrzni w Pomniku Smoleńskim. Bo te schody nie są schodami do Tupolewa na Okęciu, ale żydowskimi schodami do nieba. Żydzi wejdą na tych schodach do nieba, wtargną do pokoju Yaweha, zwiążą go, zniewolą do reszty i zasiądą na jego tronie (Marx). Pomnik ten – w rzeczy samej - mówi prawdę o żydowskim sprawstwie porwania Delegacji i rytualnym mordzie założycielskim nowego Żydaera w polin.
Dzięki tym Oświęcimiom i Treblinkom musi być już tyle tego żyda w żydzie, że jest on już bogiem, bo jak widać na zdjęciu żyd klęczy przed żydem. A jest to zakazane jako klękanie przed kimkolwiek, żydem czy co gorsza gojem, bo żydowi wolno klękać tylko przed bogiem. I tu na zdjęciu żyd klęczy przed sobą, to znaczy, że żyd jest bogiem - a co musi wynikać z rachunkowości „holokaustu”.
To z tego właśnie! Ale i wielu innych podobnych praw - które boimy się tu więcej wyliczać, żeby nie popaść w antysemityzm – z powodów, których żydzi tak bardzo nienawidzą Polaków, a tak bardzo kochają Niemców. Nienawiść żydów do Polaków jest wynikiem między innymi ofiarności setek tysięcy polskich głupków, których ogromna część została rozstrzelana podczas okupacji za ukrywanie żyda, a nawet jedynie za podanie wody do picia. Bo te tysiące Polaków były główną przeszkodą w kumulacji żyda w żydzie, gdzie boskim rozmiarem wyliczeń była rabiniczna liczba 6 milionów: Liczba 6 milionów była odczytana już w umyśle żydowskiego mędrca na Bałkanach w XIX wieku. Chociaż złośliwi goje twierdzą, że te sławne 6 milionów były skutkiem błędnego odczytania - pomylenia litery z cyfrą w jakimś żydowskim starym piśmidle i z liter zrobiono jakieś liczebniki i wyszło „sześć”, no a jak sześć to przecież milionów, bo żydzi znają się na liczbach i wiedzą, że inaczej mocy do uzyskania boskości by nie było. Widać to choćby po gwieździe Dawida, która ma sześć rogów, a więc po milionie zamordowanych żydów ma jeden róg, a co daje wynik oświęcimskich 6 milionów zagazowanych cyklonem B.
Tak czy owak w tych wariactwach i szaleństwach żydzi najlepiej czuli się w Polsce i to z Polski wyszły ich najbardziej krwawe plemiona, które mordowały Rosjan, a teraz spuszczają ostatnie krople krwi z Ameryki, którą lada chwila wysadzą w powietrze i uciekną do Europy.
Polska jednak jakoś im się nie udała – tak do końca - jako ofiara jednego ciosu. i Żydzi wbiwszy nam kły wiszą nam u gardła od wieków, ale ostatecznie, mistycznie nie mogą nas dogryźć. I my chociaż skrwawieni, zdziesiątkowani trwamy w walce, chociaż jesteśmy coraz żałośniejsi w tym oporze i może nawet wydajemy ostatnie tchnienie, ale to trwa - mistycznie.
Ten nasz stan pochyłego drzewa, niezdecydowania politycznego, szatańskiej teologii, która przymyka oczy nie tylko na żydowskie zbrodnie przeciwko ludziom, ale nawet przeciwko Imieniu Bożemu - to wszystko czyni nas bluźniercami przed Bogiem – co najgorsze, pozbawia nas atrybutów Ludu Bożego, a żydom daje nadzwyczajny wiatr w żagle.
Obecny problem żydowskiego terroru w świecie jest wielopłaszczyznowy i ogólno światowy, ale widać, że głównym źródłem tego zła jest Polska. Bo nawet ani Izrael, ani USA, gdyż w zadziwiający sposób żydowska duchowość w świecie czerpie z żydostwa w Polsce. A drugim biegunem, podobnym do Polski jest niewątpliwie Watykan.
O ile rozpad chrześcijaństwa widać od tysiąca lat, a jego deklaratywne zamanifestowanie czytamy w dokumentach Soboru, to wygląda na to, że (dodaję to bo uwagi poniżej) głównym prestigatorem posoborowym był nie kto inny jak Karol Wojtyła, czyli posoborowy święty Jan Paweł II, którego Bergoglio wyniósł na ołtarze w dzień Holokaustu.
http://gazetawarszawska.eu/2014/04/30/jan-23-jp-2-swietmi-dnia-holocaustu/
Wojtyła ma tak straszny życiorys z okresu polskiego – okupacja, ksiądz, biskup – supergorliwy uczestnik Soboru – że jego niewyjaśnionym lecz dwuznacznym życiorysem można by obdzielić wielu TW czy członków masonerii. W Gazecie Warszawskiej mamy cały ciąg rozrzuconych informacji nt. przeszłości Wojtyły jego mentora Turowicza lub oszustw na Soborze(+++).
Napiszmy jednak tu parę zdań, bo obecna przerażająca nawałnica żydowska ma swoje źródła w osobie Jana Pawła II i jego fałszywym duszpasterstwie.
Jak wiemy JPII był papieżem przez 25 lat i w trakcie tego okresu dopuścił się dokonania wielkich szkód przeciwko Kościołowi i Polsce.
Dajmy fragment niepublikowanego tekstu:
Skąd to się wszystko wzięło i jak do tego doszło?
Jak jest możliwe to, że Polacy uprawiają taką bezwstydną politykę autodestrukcji, czołgania się przed żydami, czy ciągle przepraszają świat cały za „nasze liczne grzechy” wobec żydów. Skąd ta autodestrukcyjna mentalność dająca przestrzeń dla tej samobójczej polityki wstydu?
Odpowiedzią na to pytanie jest m. in. sprawcza rola osoby Jana Pawła II, Karola Wojtyły. Który mając przed sobą zniszczone wojną młodociane społeczeństwo, pragnące wyrwać się spod kurateli komuny cynicznie nim manipulował i w każdym nawet potencjalnym tylko konflikcie z żydami, wybiegał gorliwie przed szereg faworyzował żydów a dyskryminował Polaków.
Jego bluźniercza rola w Kościele i przestępcza, karno-prawna w Polsce, rola Jana Pawła II, a prywatnie Karol Wojtyła.
Jan Pawel II podczas swego b. długiego pontyfikatu dokonał ogromnych zniszczeń w całym Kościele, a co szczególnie lokalnie w Polsce odbiło się tak na naszej religijności, jak i zbiorowej psychice - na naszej polskiej zbiorowej psychice, a nawet na naszej zdolności postrzegania rzeczywistości i emocjonalności społecznej. A właśnie szczególnie w Polsce, szczególnie w Oświęcimiu, mistycznie - gdzie żydówka Azari bezprzykładnie znieważyła to męczeńskie miejsce umęczonych narodów – a gdzie, jako wyrafinowany prestidigitator i nieświadomy naturszczyk zła, Jan Pawelł II, wypędzając zakonnice z ich domu - dopuścił się świętokradztwa w Kościele i złamania polskiego, świeckiego prawa karnego – za to drugie powinien być ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości. Bo nie mniej ni więcej wypędził zakonnice z ich mieszkania! Nawet powściągliwi w wypowiedziach komentarzowy tamtego okresu – konfliktu na Żwirowisku zauważali, że do tej pory tylko okupanci i zaborcy likwidowali polskie kościoły czy klasztory. Czyli zaliczono Jana Pawła II w poczet wrogowi Polski.
📷
Ale, tak zresztą jak Wojtyła zaszkodził Polakom, tak samo przecież zaszkodził katolikom w całym Kościele, z tą jednak zasadniczą różnicą, że żaden naród w świecie nie był tak zniszczony w czasie II w. św. jak Polacy, i nigdzie nie wystąpiła tak ogromna przerwa kulturowa między pokoleniami, utrata 12 milionów istnień z trzydziestu sześciu przed wojną, która po wojnie ułatwiła żydom to zbiorowe manipulowanie nami. Czyli żaden naród w Europie - skutkiem ludobójstwa wojennego drugiej wojny światowej - nie był tak łatwym łupem żydowskiej zbrodniczości – tak fizycznej jak i mentalnej, jak umęczeni Polacy. To szczególnie, że żydzi wyszli z Drugiej Wojny Światowej faktycznie nietknięci – biorąc pod uwagę ich zasoby społeczne w USA wielkiej Brytanii, ZSRR i innych krajach niedotkniętych wojną na własnych terytoriach. I te nienaruszone siły żydzi skierowali po wojnie przeciwko Polsce jako ziemi obiecanej polin.
A Wojtyła wygadując w koło brednie o „shoah” czy „holokaust” kierował słowa współczucia troski czy niepokoju pod błędnym adresatem, bo żydzi byli przecież bezpośrednimi sprawcami wojny – byli stroną w II Wojnie Światowej. I jako ewidentni późniejsi bezpośredni kolaboranci najeźdźców tj. Niemców i bolszewików sami sobie są winni start własnych.
Na czym to szkodzenie polegało? Mianowicie kiedy Jan Paweł II przybył do Polski z pierwszą wizytą, to wielokrotnie i na różne sposoby wysyłał żydom tajemne sygnały o jego gotowości do przeprowadzenia zmian w Kościele w kierunku podporządkowania go żydom. Jak dopiero długo potem, my Polacy to zauważaliśmy, to szara uśpiona nam niezauważalna społeczność żydowska - natychmiast to zauważyła ­– w przeciwieństwo naszej długotrwalej nieświadomości.
Oprócz wcześniejszego wybrania satanicznego pastorału, przybył na pierwsze msze w Warszawie z mitrą z symbolami zamaskowanej gwiazdy dawidowej – co wyraźnie widać na zdjęciu, potem zaś pojechał do Oświęcimia i tam w obozie modląc się przed tablicami pamięci osobno ustanowionych dla każdego z narodów tam ciepiących, zatrzymał się przed tablicą poświęconą żydom i dłużej niż przed innymi tablicami „zatopił się zadumie”. Korespondenci te „zadumę” podkreślali później wielokrotnie i to nawet parę lat po wizycie.
Momentem zupełnie przełomowym była śmierć prymasa Wyszyńskiego, która uwolniła Jana Pawła od swoistego nadzoru. Szybko po śmierci Prymasa nastąpiła cała lawina zażydzeń kościoła w Polsce nowymi biskupami o pochodzeniu żydowskim. Nowa władza i nowe porządki, seminaria dla kleryków zaczęły być wizytowane „zapraszanymi” rabinami, gdzie podczas takich wizyt zasłaniano krucyfiksy na ścianach, aby nie ranić żydowskiej "wrażliwości religijnej".
📷
W Rzymie JPII poszedł do synagogi i tam kajał się przed żydami, potępił przedpoborowe nauczanie Kościoła, a więc poprzednich papieży. Co skutkiem prawa jego samego ekskomunikowało z Kościoła. To zgorszenie w synagodze doprowadziło do napadu żydowskiego w Oświęcimiu, na klasztor karmelitanek na Żwirowisku. Po dwóch tygodniach po wizycie w synagodze żydzi - którzy w tym celu specjalnie przybyli z USA - napadli na zakonnice na Żwirowisku, a rzucając kamieniami w klasztor otwarcie zażądali od papieża wyrzucenia Sióstr i zlikwidowania klasztoru. JPII oczywiście popadł w głęboką zadumę i po miesiącach wydał głęboką przemyślaną decyzję, że Karmelitanki powinny ustąpić i się wynosić – z ich własnego domu!!! Oczywiście podczas tej zadumy, Wojtyła doszedł do jeszcze bardziej troskliwych myśli, zadecydował, że siostry będą przeniesione do nowego miejsca „Centrum Dialogu i Modlitwy”, które to budynki będą wybudowane na koszt wdowiego grosza z tacy polskiego Kościoła, a te siostry karmelitanki będą tam usługiwać żydom, którzy je właśnie wypędzili z klasztoru. Większego diabelskiego szyderstwa nawet najgorsze dno piekła by nie wymyśliło. A ta żydowska wrażliwość religijna była Siostrom szczególnie bolesna, bo ich bardzo surowa reguła zakazuje im kontaktów ze światem zewnętrznym, mają modlić się, milczeć i uprawiać ogródek. A tu Jan Paweł II dorzucił im obowiązek usługiwania żydom!
📷
Cardinal Lustiger tête-à-tête with the chief rabbi of France. He told the Jewish Telegraphic Agency: "The decision to become Christian did not present itself to me as a negation of my Jewish identity." Inside the Vatican, December 1997
http://www.traditioninaction.org/HotTopics/a028htJPII_VisitToSynagogue1986.htm
Dalej JPII zmodernizował różaniec, a czemu sprzeciwiał się nawet poprzednik Paweł VI oraz zdewastował liturgię Mszy św. za pomocą ministrantek, a które decyzje podjął tajnie, pod wpływem silnych psychotropów (na parę dni przed operacją jelita grubego) – a świat dowiedział się o tych porządkach prawie dwa lata po fakcie. To wszystko przeplatane było wizytami żydowskiej masonerii B'nai B'rith, żydowskich myślicieli, pisarzy, a nawet takich wycieruchów warszawskich jak Mazowiecki czy Geremek. W tej gorszącej orgii żydofili, bezwstydu i niewątpliwego filosemickiego zboczenia Jan Paweł II był nawet gotów potępić Kościół Święty za dwa tysiące lat „antysemityzmu”.
Do tej strasznej katastrofy o mało nie doszło za sprawą wezwania – prowokacji - rabina Rosen`a z Jerozolimy w roku 1996 czy 1998.
Rabin Rosen, biorąc udział w debacie o przygotowaniach do obchodów dwutysiąclecia chrześcijaństwa na Watykanie zaproponował, aby przy tej okazji papież Jan Paweł II potępił grzechy antysemityzmu, jakich „Kościół dopuścił się na przestrzeni 2000 lat” przeciw żydom i aby za te grzechy kościoła Jan Paweł II uroczyście i publicznie przeprosił. Jan Paweł II zgodnie z duchem służalstwa żydom natychmiast ten temat podchwycił i spontanicznie, roboczo zadeklarował, że takie potępienie i przeprosiny będą miały miejsce.
Na szczęście dla Kościoła Świętego i nas samych oburzenie bezczelnością tego rabina dopadło nie tylko uczciwych kardynałów, ale wywołało gorący sprzeciw nawet wśród czołowych zwolenników „dialogu” z żydami. Dość brutalnie i bez ogródek wytknięto Wojtyle to, że Kościół Święty jest instytucją, która nie popełnia grzechu (a tylko ew. ludzie należący do Kościoła mogą) i wielkim błędem byłoby przepraszać za Kościół.
A dodajmy od siebie: w Kościele obowiązuje nauczanie, że Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa.
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mystici_corporis_29061943.html#m0-1
Prawda ta nauczana jest od świętego Pawła Apostoła, przez św. Augustyna, a formalnie położył na tym klamrę PIUS XII: ENCYKLIKA MYSTICI CORPORIS CHRISTI.
+
📷
Grób ludożercy Różańskiego na Powązkach będzie odnowiony z pieniądze rodzin ofiar zamęczonych i pomordowanych przez niego Polaków.
100 milionów przydzielone przez Sejm.
Wyjaśniając pochodzenie przyczyny obecnej agresji i rozpasania żydów w Polsce i lizusostwa ich pachołków, takich ja np. Duda czy cały ten rzekomy rząd RP, widzimy jasno, że odbywa się to na tle wielkich precedensów bezustannego pasma ustępstw Polaków i władz Kościoła wobec żydów. Przykład poszedł z góry lub jak chcą inni: ryba psuje się od głowy.
Istnieje coś takiego jak zbiorowa psychologia społeczeństw, odruch Pawłowa czy stan społecznej odporności immunologicznej. I psychologia wojenna, bardzo dobrze rozwinięta w USA, jest w Polsce stosowana już od okresu powstania Solidarności. Psychologia ta służy obniżeniu psychologicznej odporności immunologicznej Polaków. I tu właśnie JPII był pierwszym narzędziem tej żydowskiej psychologii wojennej, posługującej się takimi elementami osłabienia naszej odporności immunologicznej jak np. pedagogika wstydu, propaganda żydowskiego wybraństwa, „Polacy muszą ustąpić” lub konieczność przepraszania za wszystko i wszystkich. I ta polityka na kolanach jak teraz wyraźnie już widać, czy aprioryczna tolerancja zaczęła się od właśnie Wojtyły.
Ta orgia żydofilstwa, którą przez ćwierć wieku Jan Paweł II ekshibicjonistycznie prezentował wobec wiernych, ma dwa wielkie aspekty popychające wydarzenia w niekorzystnym dla nas kierunku.
Mechanizm psychologiczny - odruch Pawłowa – u nas uruchomiający się na dźwięk słowa „żyd”, „holocaust”, „shoah”, „gestapo”, „szmalcownik”, „Jedwabne”, „Kielce”, „pogrom” etc. wywołuje takie reakcje, jak to widać u naszych zawodowych podcieraczy: marszałków sejmu i senatu, ministrów. Obiektywnie rzecz biorąc wiele z tych były osób karmione błazeństwami Jan Pawła II od młodości, a co musi się udzielać w sensie masowej hipnozy tłumów i owczego pędu, czego tłumy te nie są świadome. Wbijane w głowę kompleksy podrzędności, poczucie powinności ratowania żydów kosztem życia własnej rodziny, to bezustanny magiel mass mediów, który został uformowany przez pontyfikat JP II.
Obecne wyniki sondaży zrobionych w Polsce na temat „odpowiedzialności za holokaust” podają, że 30% Polaków uważa, że „Polacy ponoszą odpowiedzialność za holokaust”! A przecież to zupełne wariactwo, albo ankieterzy oszukują, albo 30% ma wyprany mózg przez zbiorową hipnozę Wojtyły, albo w Polsce 30% populacji to żydzi i ich szabesgoje, którzy wiedzą, w co mają wierzyć i co mówić. Tak czy owak pontyfikat Jana Pawła II pozostawił w naszych umysłach straszne blizny żydofilii.
A tak jak Wojtyła nas samych okaleczył, osłabił i zdemoralizował, tak dał żydom wiatr w żagle.
My przez 25 lat wysłuchiwaliśmy pierwszeństw żydowskich w każdej postaci i uwierzyliśmy w końcu, że to jest norma.
A żydzi tak samo, przez tamte 25 lat wysłuchiwali tego, że my zawsze jesteśmy drudzy, oni żydzi zawsze są pierwsi - w każdej postaci i oni również uwierzyli w końcu, że to jest norma.
Żydzi, tak wychodowani, przez Wojtyłę, wierzą w to, że w Polsce wszystko im się należy, że Polska to gratisowa dziwka, nadstawiająca swe krocze na każde zawołanie żyda, a nawet po pieniądze nie wyciąga ręki za te seksualne usługi. Żydzi wierzą, że tak ma być na zawsze.
Żydzi przyzwyczaili się i nawet dokonali „nadbudowy” psychologicznej swego stanu, są przeświadczeni - uwierzyli w obłąkanie własnej narracji – że to oni są ofiarami drugiej wojny światowej. To w takim stopniu, że u nich hasła takie jak „holokaust” czy „antysemityzm” też działają na zasadzie odruchu Pawłowa, ale ze skutkami w odwrotnymi do naszej strony.
Bo jak my na hasło „holokaust” nadstawiamy się żydom, pozwalamy profanować nasze świątynie, wyrzucać naszych braci z domów, wyniszczać fabryki i gospodarstwa itd.
To u żydów jest odwrotnie, żydzi na dźwięk tego hasła „holokaust” idą w Polsce na całość i ani im w głowie, że możemy im powiedzieć „nie”.
Oni już tak mają! Ale i my też tak mamy - niestety.
+
O ile sama prowokacja Azari była zaplanowana przez czołowe ośrodki żydowskie i było to dobrze zagrane, to skutki, jakie ona wywołała w naszym społeczeństwie, są dla żydów wielkim szokiem. Ponieśli oni ogromne straty wizerunkowe nie tylko w Polsce, a nawet i w świecie, a w tym konflikcie Polska jest postrzegana przez inne społeczności bardzo pozytywnie, a nawet z podziwem. Widać wyraźnie, że władze warszawskie robią wszystko, aby sprawę wyciszyć, Polaków zdemobilizować, uśpić. I wtedy nadejdzie nowe uderzenie, jeszcze silniejsze, a będzie już dużo lepiej przemyślane przez żydów.
Jest oczywiste, że filosemicki odruch Pawłowa tkwi głęboko tak w naszym upodleniu, a co nas wyniszcza, jak i w żydowskim ludożerstwie a co im daje przewagi wobec nas, i trudno to będzie przezwyciężyć. Musimy zatem być czujni, jątrzyć rany, szerzyć „antysemityzm” i prowokować żydów do agresji.
W tym starciu nasze uśpienie jest naszym najgorszym wrogiem, musimy bezustannie uderzać w żydów i wyciągać ich na otwarte pole. Bo MY tylko w alercie i walce jesteśmy silni i narodowo zwarci.
+
Naszym grzechem pierworodnym naszej Świętej Wiary, polskości, niepodległości, marzeń o Polsce jest Oświęcim!
Tam Jan Paweł II wbił nam nóż w plecy i powiesił nam kamień u szyi, tam otwarto żydom bramy polinu. Po awanturach na Żwirowisku, po aresztowaniu Świtonia za okupację pod namiotem, Polacy zapomnieli o tamtym miejscu. Paradoksalnie Azarii ich obudziła, bo żydzi przeliczyli się z nadziejami na polską pasywność i obojętność. I obecnie panuje wśród nich wielka panika. Ona też jest dotknięta odruchem Pawłowa.
Żydzi dobrze wiedzą, że Oświęcim jest bramą do polinu, a nawet tak nazywają ten obóz. Dlatego Oświęcim to już od dawna - de facto - jest terytorium Izraela, a teraz Daniels potwierdził jedynie to, że oni chcą, aby było to jeszcze i de jure - a która to groźba była nam oczywista od dawna.
Żydzi boją się polskiej inwazji na obóz i wypędzenia żydowskiego personelu. Dlatego chcą eksterytorialności - międzynarodowych sił policyjnych. Teraz muszą już sami kombinować, bo Wojtyła nie żyje i im nie pomoże, ale oni nie ustają nigdy.
Tam, na terenie obozu leży ciało Świętego Maksymiliana, które nie uległo spaleniu mimo dwukrotnego wrzucenia go do pieca. I jeśli Świtoń został otruty, a co wysoce prawdopodobne, to z tego powodu, że rozpoczął starania o znalezienie dokumentów mówiących o miejscu ukrycia ciała M. Kolbego. Dokumenty i inne świadectwa o miejscu pochowania ciała miał biskup Rakoczy w Bielsku Białej - Rakoczy jest żydem.
I dlatego nasza walka, nasze przebudzenie musi nastąpić w walce z żydami w Oświęcimiu. Oświęcim musi być wyzwolony spod władzy Żydaera, spod władzy Żydostwa i Karmelitanki muszą wrócić do swego klasztoru.
A Polska musi na jego terytorium wybudować nie kościół nawet, ale bazylikę. Jest to miejsce naszego wielkiego męczeństwa naszych masowych grobów i musi być uświęcone bazyliką.
Ratunek Polski tylko tam jest możliwy.
Nasz odruch Pawłowa musi być przezwyciężony: żydowskie problemy nie są naszymi.
📷
Żydzi nas nie obchodzą, niech się wynoszą tam skąd przyszli, my ich tu nie chcemy.
Polska to Nasza Ziemia, Nasza Ojczyzna!
In Christo
Krzysztof Cierpisz
04-03-2018
+++
Kalendarium konfliktu oświęcimskiego
Wojtyła i żydomasoneria: DOSSIER ON IDO-C
Pochówek Macharskiego – chichot piekieł
Smoleńsk 2015 - pięć lat żydokłamstw
Dzień judaizmu w Kościele: zdrajca.
Macharski - kombatant synagogi ...
Nie ma zgody na to, aby dzieci Ulmów były żydowskim nawozem
Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego
Biedni Polacy patrzą na getto ...
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan
Fr. Luigi Villa Ph. T: Karol Wojtyła beatified?…..never! ...
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan ...
List JANA PAWŁA II do RABINA RZYMU z okazji stulecia Wielkiej Synagogi w Rzymie – Vatican, 22 Maj 2004
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan ...
Oszustwo w Watykanie
Krzyż ma być usunięty ze Żwirowiska!
Lustiger: Skoro tak trzeba.

submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.08.28 22:29 Gazetawarszawska Ustawa IPN a odruch Pawłowa żydowskich ludożerców.


OKUPACJA ŻYDOWSKA W POLSCE 04 MARCH 2018
+++
Laudetur Iesus Christus
Ta nieludzka tresura polskich gojów w wykonaniu sadystycznych żydowskich oprawców, zwana eufemistycznie aferą IPN, musi się zakończyć, bo to skandal! Problem jednak leży w tym, że wymaga ona aż chyba jakiejś dramatycznej interwencji towarzystwa przyjaciół zwierząt – a o to bardzo trudno.
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/525-ustawa-ipn-a-odruch-pawlowa-zydowskich-ludozercow

Bo to nieludzkie zmuszanie tresowanego polskiego establishmentu do takich wyuzdanych scen, jakie co chwila widzimy w TVP, jest aktem wręcz nieludzkiego sadyzmu wobec tych zniewolonych zwierząt, a nawet jakby gorzej.
Wizualnie doświadczamy tego, jak czołowi politycy - od prezydenta w dół - publicznie spijają żydowskie szczyny a przy tym posłusznie stają na tylnych łapach, a podnosząc łapy przednie prostują dumnie karki, wodząc wkoło świetlistym wzrokiem po zebranej publiczności, wyrzucają z siebie słowa solennego potępienia siebie samych, żydów przepraszają, na innych gojów donoszą i deklarują własną osobistą poprawę. Przypomina to całkowicie czasy „komuny” gdy towarzysze z różnych powodów składali ‘samokrytyki”, a jedno czego tu brak to wywózek na Sybir albo strzałów w tył głowy w areszcie na Rakowieckiej. No czasy się zmieniają – trudno.
Sadyzm to straszny, ale i niecodzienny, zaskakuje nawet tych, których nic już nie dziwi.
To wiadomo, że uczenie małpy tańca wymaga przypalania tym tresowanym zwierzętom łap tylnych za pomocą gorącego żelaza, trzeba się z tym pogodzić, ale żeby klasa polityczna operowała politycznie i wizerunkowo na żydowskich szczynach, a cała polska żurnalistyka biła przy tym brawo, tego nikt przedtem nie widział.
A i nie ma nikogo, kto by wzywał policję czy straż miejską, a by przynieść ratunek umęczonym zwierzętom... i tortury trwają dalej.
Ale miejmy zrozumienie, nawet ci - od ochrony przyrody – żadnego doniesienia na policję nie zrobią, bo – po pierwsze - są sami bardzo mocno wystraszeni. Nie wiedzą, czy aby taka obrona zwierząt nie byłaby przypadkiem antysemityzmem sama w sobie, bo przeszkadzanie żydom w czymkolwiek jest grzechem ciężkim. A poza tym – po drugie - pod względem czysto intelektualnym, zoolodzy ci są mocno skonfundowani, gdyż nie wiedzą, do jakiego to gatunku kręgowców trzeba by zaliczyć np. Dudę, który w żydowskim przedszkolu skarży się ludzkim głosem, że „pęka mu serce”. I zoolodzy systematycy nie wiedzą, co o tym myśleć, czy to już małe żydki tak biją, czy też jedynie dla gatunku Dudy typowe jest to, że nie potrafi odskoczyć.
Ale w końcu na potrzeby tego artykułu może nie powinniśmy przechodzić na zoologizm czy teorie ewolucji, ale spojrzeć na sprawę od strony historycznej, teologicznej, spiskowej.
+
Ta obecna bezprzykładna w historii ludzkości antypolska awantura żydowska w Polsce i świecie może być rezultatem wielu czynników.
Faktycznie od strony socjalno-emocjonalnej, w aspekcie objawowym, jest prostym skutkiem polskiej miękkości wobec żydów i braku zdecydowania w biciu ich po ryjach. A to tylko choćby jedynie za nasze podejrzenia żydów o robaczywe myśli, które ewentualnie mogłyby im chodzić po głowach. Bo dobra pała w ręku równo spadająca na żydowskie karki nie raz okazała się najlepszym środkiem dialogu, ekumenizmu i wspólnej modlitwy.
Sprawę dość dobrze nakreślił dr Hirszfeld w „Historia jednego życia”. Przedstawił w niej zachowanie żydów warszawskich, piszących listy pochwalne o Hitlerze, a którego urzędnicy, zamiast mówić żydom do widzenia dawali kopniaki na odchodne. I to żydom się podoba, i dlatego my również musimy podobnie czynić, wówczas żydzi nie będą mieć do Polaków pretensji o antysemityzm, bo takie oskarżenia są nam ciężkie.
Siła i przemoc to środki, które najlepiej docierają do żydowskiego serca i rozumu, bo wszytko inne, co jest bardziej miękkie lub jest mniej gorliwie używane, prowadzi żydów do rozpasania, a nas do grzechu poniżenia i upadku. Jeżeli ktoś chciałby się gniewać, za ten „antysemityzm” zwarty w tych słowach – a nie czytał Hirszfelda - to niech najpierw wytłumaczy, dlaczego żydzi kochają Niemców, a nienawidzą Polaków, dlaczego jeżdżą na pielgrzymki do Oświęcimia i tam radośnie tańczą na grobach setek tysięcy ofiar, robią sobie roześmiane selfie na tle rusztu pieca do zwłok w krematorium, w którym spalono ich rodzinę łącznie z mame i tate. A taki młody żyd na fotografii z rusztami krematorium w tle, urodził się od zapłodnienia w próbówce z nasienia, znalezionego w lodowce dr Mengele, które to spermy były pobierane od żydów na rampie kolejowej zraz po przybyciu do Brzezinki. Dlaczego młodzież żydowska będąc w teatrze na sztuce o „holokauście”, widząc sceny z żydówkami przebijanymi bagnetami przez gestapowców, dopingują tych oprawców i proszą o to, aby tę żydówkę ciachnąć bagnetem raz jeszcze? Dlaczego robią gębę mieszkańcom Jedwabnego, skoro oni tych mieszkańców sami wywozili na Sybir całymi setkami, a te jedwabieńskie kmiecie, które się cudem uratowały przed taką śmiercią w gułagach, zamiast się na żydach zemścić to chroniły ich przed Niemcami?
Dlaczego?
Łatwo zauważyć, że żydzi nienawidzą wszystkich ludzi w koło i jeszcze nikt nigdy ich ani nie udobruchał, ani ułagodził i żaden naród, ani człowiek nie zaskarbił sobie żadnej przyjaźni u żydów ani wdzięczności czy lojalności. Polska, za sprawą Jana Pawła II, to kraina szczególnie skrajnej już głupoty i arogancji, a nawet bluźnierstwa w sensie notorycznie chorej tolerancji i uległości wobec żydów, która prowadzi Polskę – Lud Boży - ku zagładzie.
Nasza tolerancja wobec żydów jest w całkowitej sprzeczności z Ewangeliami i wywodzi się z ducha głębokiego antychrystianizmu. Najpierw zaczyna się to od zauważania w żydzie człowieka, potem następuje zrównanie żyda z chrześcijaninem, następnie żyd otrzymuje władzę nad ochrzczonymi społecznościami, a wszystko kończy się żydowskim ludożerstwem ludów i narodów.
Tak to wyraźnie widać w spektrum dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa: pierwsze wieki I-VI w. charakteryzowały się niebywałą ekspansją chrześcijaństwa. Żydzi nie mieli tam dostępu do ośrodków władzy i byli izolowani od ludzi. Liczni wtedy jeszcze byli Izraelici, którzy się nawrócili, znali dobrze swoich byłych braci, podlegających szybko postępującej wśród nich judaizacji i wiedzieli, że dobrym słowem jeszcze nikt u nich niczego dobrego nie wskórał. Dlatego synagogi były palone, miejsca kultów zrównywane z ziemią. A Jeśli żyd występując zbrojnie przeciw sanacji bywał zabity, to papieże zakazywali władcom jakiejkolwiek kary dla zabójców. A ci papieże nakazywali wiernym tolerancję wobec żydów, ale jedynie pod wzglądem przestrzegania wobec nich praw ludzkich, bo dopatrywali się u żydów cech człowieczeństwa, a co w świetle obecnego świata było błędem.
Teraz po dwóch tysiącach lat mamy sytuację nie tylko zupełnie odwrotną, a nawet widać elementy zupełnie nieznane w historii dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa. Bo na żydowskiej władzy wobec Dzieci Chrystusa widać coś znacznie gorszego niż rękę hegemona, ale ujawnia się absolutny satanizm polegający nie tylko na wymaganiu kultu bożego wobec żydów jako bogów, ale są praktykowane masowe mordy i nieskrywane exterminacje ludów i narodów. A które to zbrodnie są budowane na teologii kultu żyda, gdzie hasła „holokaust”, „antysemityzm”, „shoah” są matematycznymi operatorami na służbie żydowskich dogmatów o ich „niezasłużonych cierpieniach”, których pod groźbą kary więzienia nie wolno dyskutować, a co uzasadnia i ułatwia ich żydowski terror wobec ludzi, jako swoistą profilaktykę przed nawrotem „choroby antysemityzmu”.
Pod względem teologiczno - duchowym obecna sytuacja jest wynikiem apostazji Soboru Watykańskiego Drugiego. Sobór złamał Pierwsze Przykazanie, porzucił wyznanie Boga w Trójcy Świętej i uznał boga żydów i muzułmanów za swojego. O ile Sobór nie spadł z Księżyca i był skutkiem problemu nabrzmiewającego od co najmniej tysiąca lat, to jego formalne deklaracje definitywnie zadeklarowały ostateczne odstępstwo. Sobór zerwał Przymierze z Chrystusem, a skutkiem tego został pozbawiony asysty Ducha Świętego. Brak ten widać szczególnie wśród osób konsekrowanych, które pozbawione łaski Ducha Świętego popadają w ten powszechny obłęd widoczny dla każdego.
Ten autentyczny sobór szatana zniszczył doktrynę, liturgię i sakramenty, a naukowe księgi katolickich naukowców przez setki lat badających doktryny żydowskie i islamskie po prostu spalił. Skutkiem tego już w pierwszych latach po Soborze stan kapłański został porzucony przez dziesiątki tysięcy księży, bo zauważono, że to nie jest ten sam Kościół, któremu tamci duchowni składali śluby wierności i posłuszeństwa. Ekskomunikowana hierarchia (wierna Soborowi), czyli osobnicy wyrzuceni poza obręb Kościoła Świętego - niszcząc to, co święte i prawdziwe, zaczęli szerzyć teologię dialogu i głaskania żyda jako alternatywy dla Świętości i Prawdy. A to w narastającej atmosferze gorliwego oskarżania Kościoła świętego o dwa tysiące lat błędnego stosunku do żydów, tzn. błędnego nauczania Ojców Kościoła. Te posoborowe politruki karmiły i karmią nadal ogłupione masy wiernych szatańską demagogią mówiącą, że to my jesteśmy winni, niegodni i zbrodniczy, bo gdybyśmy byli prawi, gorliwi w autentycznym chrześcijaństwie, to żydzi byliby częścią naszej wspólnoty i cała ludzkość byłaby taka szczęśliwa. A te różne wydarzenia podlegające „dwuznacznej” interpretacji są jednak jednoznacznie interpretowane jako skutki „bolesnego antysemityzmu” mającego swe źródło w błędach Kościoła. Żydzi bowiem, to „dobrzy ludzie”, którzy robią to co robią, bo Yaweh tak chce i takie jest prawo – a oni są wierni.
Po Soborze taka interpretacja faktów minionych i praw stanowionych na przyszłość jest podstawowym kanonem myślenia i wszelkich deklaracji na piśmie. Według tych perwersyjnych, autoagresywnych bredni źródłem wszelkiego gwałtu, zamieszania i nienawiści jest „antysemityzm”. Nikt jednak nie zarzuci błędu logicznego tej swołoczy teleologów i hierarchów, bo w końcu przy takiej argumentacji należy konsekwentnie uznać, że najgorszym, najbardziej zbrodniczym, niechrześcijańskim chrześcijaninem był Pan Jezus Chrystus, skoro żydzi aż musieli Go powiesić na krzyżu, za te liczne antysemickie okropności, których On się wobec nich dopuścił. A to jedno z najgorszych:
Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, uczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie!» Słyszeli to Jego uczniowie (Mk 11, 12-14).
A nie jest to jedyna, a straszna, antysemicka rzecz w Ewangeliach, trzeba tylko trochę poczytać i nie opowiadać żenujących bredni o interpretacji nadstawiania policzka czy oddawania płaszcza, lecz warto sobie wziąć do serca to, że tym którzy gorszą maluczkich, grzech nigdy nie będzie odpuszczony. A więc Polakom nie będą odpuszczone te straszne grzechy żydowskie jako „grzechy cudze”, bo Polacy ich tolerują a nawet zabijają swoje dzieci w ofierze żydom. Żydzi gorszą maluczkich, a te grzechy spadają na głowy polskiej wobec żydów tolerancji. Jeśli słowa Ewangelii brać na poważnie, to czy Polacy nie są przeklęci przez Boga i te straszne nasze dzieje nie są skutkiem batów bożych, jako kar za nasz pozytywny stosunek do żydów?
Żydzi są infantylnymi psychopatami o tak wysoko rozwiniętej mani wielkości, mani prześladowczej o wybraństwie. W wierze o neurotycznym przeświadczeniu co do własnej racji w każdym calu i prawu do wszystkiego w świecie, tak daleko posuniętej, że rozpędem rozwinęli teologię niedoskonałości i niesprawiedliwości ze strony samego Yaweha, a w tym i ich racje oraz prawa do rasistowskiego potępienia gojów, a nawet i zwierząt, które też są przeklęte. To wszystko w takim wielkim stopniu i obłędzie, że samych siebie uznają za bogów i twierdzą, że każdy żyd ma w swoim ciele małą fizyczną cząstkę fizycznego boga. Przy czym ta cząstka boga nigdy nie umiera z żydem, ale w chwili jego śmierci cząstka z tego umarłego żyda przechodzi na innych żydów, to znaczy akumuluje się w innym żydzie. Jest to podobne do kumulacji kapitału skutkiem np. przejęcia spadku po zmarłym akcjonariuszu kuzynie. Tak więc żyd na śmierci innego żyda kumuluje w sobie więcej żyda w żydzie, czyli w żydzie żyd kumuluje więcej boga.
📷
📷
Tym to chyba tłumaczyć należy tańce i śpiewy radości wśród licznych wycieczek żydów z Izraela, którzy przyjeżdżając do Oświęcimia rachują żydowskie trupy, a te ilości mnożą przez dziesięć i w takich rachunkach robią sobie raporty i prognozy o tak nabytych w sobie coraz to większych udziałach żyda w żydzie.
📷
Oświęcim:..... żydowi wolno klękać tylko przed bogiem....
Oświęcim jest dla żydów Eldorado, a nawet Drabiną Jakuba o czym pisał Carl Marx, co malował Chagall, a co PiS uzewnętrzni w Pomniku Smoleńskim. Bo te schody nie są schodami do Tupolewa na Okęciu, ale żydowskimi schodami do nieba. Żydzi wejdą na tych schodach do nieba, wtargną do pokoju Yaweha, zwiążą go, zniewolą do reszty i zasiądą na jego tronie (Marx). Pomnik ten – w rzeczy samej - mówi prawdę o żydowskim sprawstwie porwania Delegacji i rytualnym mordzie założycielskim nowego Żydaera w polin.
Dzięki tym Oświęcimiom i Treblinkom musi być już tyle tego żyda w żydzie, że jest on już bogiem, bo jak widać na zdjęciu żyd klęczy przed żydem. A jest to zakazane jako klękanie przed kimkolwiek, żydem czy co gorsza gojem, bo żydowi wolno klękać tylko przed bogiem. I tu na zdjęciu żyd klęczy przed sobą, to znaczy, że żyd jest bogiem - a co musi wynikać z rachunkowości „holokaustu”.
To z tego właśnie! Ale i wielu innych podobnych praw - które boimy się tu więcej wyliczać, żeby nie popaść w antysemityzm – z powodów, których żydzi tak bardzo nienawidzą Polaków, a tak bardzo kochają Niemców. Nienawiść żydów do Polaków jest wynikiem między innymi ofiarności setek tysięcy polskich głupków, których ogromna część została rozstrzelana podczas okupacji za ukrywanie żyda, a nawet jedynie za podanie wody do picia. Bo te tysiące Polaków były główną przeszkodą w kumulacji żyda w żydzie, gdzie boskim rozmiarem wyliczeń była rabiniczna liczba 6 milionów: Liczba 6 milionów była odczytana już w umyśle żydowskiego mędrca na Bałkanach w XIX wieku. Chociaż złośliwi goje twierdzą, że te sławne 6 milionów były skutkiem błędnego odczytania - pomylenia litery z cyfrą w jakimś żydowskim starym piśmidle i z liter zrobiono jakieś liczebniki i wyszło „sześć”, no a jak sześć to przecież milionów, bo żydzi znają się na liczbach i wiedzą, że inaczej mocy do uzyskania boskości by nie było. Widać to choćby po gwieździe Dawida, która ma sześć rogów, a więc po milionie zamordowanych żydów ma jeden róg, a co daje wynik oświęcimskich 6 milionów zagazowanych cyklonem B.
Tak czy owak w tych wariactwach i szaleństwach żydzi najlepiej czuli się w Polsce i to z Polski wyszły ich najbardziej krwawe plemiona, które mordowały Rosjan, a teraz spuszczają ostatnie krople krwi z Ameryki, którą lada chwila wysadzą w powietrze i uciekną do Europy.
Polska jednak jakoś im się nie udała – tak do końca - jako ofiara jednego ciosu. i Żydzi wbiwszy nam kły wiszą nam u gardła od wieków, ale ostatecznie, mistycznie nie mogą nas dogryźć. I my chociaż skrwawieni, zdziesiątkowani trwamy w walce, chociaż jesteśmy coraz żałośniejsi w tym oporze i może nawet wydajemy ostatnie tchnienie, ale to trwa - mistycznie.
Ten nasz stan pochyłego drzewa, niezdecydowania politycznego, szatańskiej teologii, która przymyka oczy nie tylko na żydowskie zbrodnie przeciwko ludziom, ale nawet przeciwko Imieniu Bożemu - to wszystko czyni nas bluźniercami przed Bogiem – co najgorsze, pozbawia nas atrybutów Ludu Bożego, a żydom daje nadzwyczajny wiatr w żagle.
Obecny problem żydowskiego terroru w świecie jest wielopłaszczyznowy i ogólno światowy, ale widać, że głównym źródłem tego zła jest Polska. Bo nawet ani Izrael, ani USA, gdyż w zadziwiający sposób żydowska duchowość w świecie czerpie z żydostwa w Polsce. A drugim biegunem, podobnym do Polski jest niewątpliwie Watykan.
O ile rozpad chrześcijaństwa widać od tysiąca lat, a jego deklaratywne zamanifestowanie czytamy w dokumentach Soboru, to wygląda na to, że (dodaję to bo uwagi poniżej) głównym prestigatorem posoborowym był nie kto inny jak Karol Wojtyła, czyli posoborowy święty Jan Paweł II, którego Bergoglio wyniósł na ołtarze w dzień Holokaustu.
http://gazetawarszawska.eu/2014/04/30/jan-23-jp-2-swietmi-dnia-holocaustu/
Wojtyła ma tak straszny życiorys z okresu polskiego – okupacja, ksiądz, biskup – supergorliwy uczestnik Soboru – że jego niewyjaśnionym lecz dwuznacznym życiorysem można by obdzielić wielu TW czy członków masonerii. W Gazecie Warszawskiej mamy cały ciąg rozrzuconych informacji nt. przeszłości Wojtyły jego mentora Turowicza lub oszustw na Soborze(+++).
Napiszmy jednak tu parę zdań, bo obecna przerażająca nawałnica żydowska ma swoje źródła w osobie Jana Pawła II i jego fałszywym duszpasterstwie.
Jak wiemy JPII był papieżem przez 25 lat i w trakcie tego okresu dopuścił się dokonania wielkich szkód przeciwko Kościołowi i Polsce.
Dajmy fragment niepublikowanego tekstu:
Skąd to się wszystko wzięło i jak do tego doszło?
Jak jest możliwe to, że Polacy uprawiają taką bezwstydną politykę autodestrukcji, czołgania się przed żydami, czy ciągle przepraszają świat cały za „nasze liczne grzechy” wobec żydów. Skąd ta autodestrukcyjna mentalność dająca przestrzeń dla tej samobójczej polityki wstydu?
Odpowiedzią na to pytanie jest m. in. sprawcza rola osoby Jana Pawła II, Karola Wojtyły. Który mając przed sobą zniszczone wojną młodociane społeczeństwo, pragnące wyrwać się spod kurateli komuny cynicznie nim manipulował i w każdym nawet potencjalnym tylko konflikcie z żydami, wybiegał gorliwie przed szereg faworyzował żydów a dyskryminował Polaków.
Jego bluźniercza rola w Kościele i przestępcza, karno-prawna w Polsce, rola Jana Pawła II, a prywatnie Karol Wojtyła.
Jan Pawel II podczas swego b. długiego pontyfikatu dokonał ogromnych zniszczeń w całym Kościele, a co szczególnie lokalnie w Polsce odbiło się tak na naszej religijności, jak i zbiorowej psychice - na naszej polskiej zbiorowej psychice, a nawet na naszej zdolności postrzegania rzeczywistości i emocjonalności społecznej. A właśnie szczególnie w Polsce, szczególnie w Oświęcimiu, mistycznie - gdzie żydówka Azari bezprzykładnie znieważyła to męczeńskie miejsce umęczonych narodów – a gdzie, jako wyrafinowany prestidigitator i nieświadomy naturszczyk zła, Jan Pawelł II, wypędzając zakonnice z ich domu - dopuścił się świętokradztwa w Kościele i złamania polskiego, świeckiego prawa karnego – za to drugie powinien być ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości. Bo nie mniej ni więcej wypędził zakonnice z ich mieszkania! Nawet powściągliwi w wypowiedziach komentarzowy tamtego okresu – konfliktu na Żwirowisku zauważali, że do tej pory tylko okupanci i zaborcy likwidowali polskie kościoły czy klasztory. Czyli zaliczono Jana Pawła II w poczet wrogowi Polski.
📷
Ale, tak zresztą jak Wojtyła zaszkodził Polakom, tak samo przecież zaszkodził katolikom w całym Kościele, z tą jednak zasadniczą różnicą, że żaden naród w świecie nie był tak zniszczony w czasie II w. św. jak Polacy, i nigdzie nie wystąpiła tak ogromna przerwa kulturowa między pokoleniami, utrata 12 milionów istnień z trzydziestu sześciu przed wojną, która po wojnie ułatwiła żydom to zbiorowe manipulowanie nami. Czyli żaden naród w Europie - skutkiem ludobójstwa wojennego drugiej wojny światowej - nie był tak łatwym łupem żydowskiej zbrodniczości – tak fizycznej jak i mentalnej, jak umęczeni Polacy. To szczególnie, że żydzi wyszli z Drugiej Wojny Światowej faktycznie nietknięci – biorąc pod uwagę ich zasoby społeczne w USA wielkiej Brytanii, ZSRR i innych krajach niedotkniętych wojną na własnych terytoriach. I te nienaruszone siły żydzi skierowali po wojnie przeciwko Polsce jako ziemi obiecanej polin.
A Wojtyła wygadując w koło brednie o „shoah” czy „holokaust” kierował słowa współczucia troski czy niepokoju pod błędnym adresatem, bo żydzi byli przecież bezpośrednimi sprawcami wojny – byli stroną w II Wojnie Światowej. I jako ewidentni późniejsi bezpośredni kolaboranci najeźdźców tj. Niemców i bolszewików sami sobie są winni start własnych.
Na czym to szkodzenie polegało? Mianowicie kiedy Jan Paweł II przybył do Polski z pierwszą wizytą, to wielokrotnie i na różne sposoby wysyłał żydom tajemne sygnały o jego gotowości do przeprowadzenia zmian w Kościele w kierunku podporządkowania go żydom. Jak dopiero długo potem, my Polacy to zauważaliśmy, to szara uśpiona nam niezauważalna społeczność żydowska - natychmiast to zauważyła ­– w przeciwieństwo naszej długotrwalej nieświadomości.
Oprócz wcześniejszego wybrania satanicznego pastorału, przybył na pierwsze msze w Warszawie z mitrą z symbolami zamaskowanej gwiazdy dawidowej – co wyraźnie widać na zdjęciu, potem zaś pojechał do Oświęcimia i tam w obozie modląc się przed tablicami pamięci osobno ustanowionych dla każdego z narodów tam ciepiących, zatrzymał się przed tablicą poświęconą żydom i dłużej niż przed innymi tablicami „zatopił się zadumie”. Korespondenci te „zadumę” podkreślali później wielokrotnie i to nawet parę lat po wizycie.
Momentem zupełnie przełomowym była śmierć prymasa Wyszyńskiego, która uwolniła Jana Pawła od swoistego nadzoru. Szybko po śmierci Prymasa nastąpiła cała lawina zażydzeń kościoła w Polsce nowymi biskupami o pochodzeniu żydowskim. Nowa władza i nowe porządki, seminaria dla kleryków zaczęły być wizytowane „zapraszanymi” rabinami, gdzie podczas takich wizyt zasłaniano krucyfiksy na ścianach, aby nie ranić żydowskiej "wrażliwości religijnej".
📷
W Rzymie JPII poszedł do synagogi i tam kajał się przed żydami, potępił przedpoborowe nauczanie Kościoła, a więc poprzednich papieży. Co skutkiem prawa jego samego ekskomunikowało z Kościoła. To zgorszenie w synagodze doprowadziło do napadu żydowskiego w Oświęcimiu, na klasztor karmelitanek na Żwirowisku. Po dwóch tygodniach po wizycie w synagodze żydzi - którzy w tym celu specjalnie przybyli z USA - napadli na zakonnice na Żwirowisku, a rzucając kamieniami w klasztor otwarcie zażądali od papieża wyrzucenia Sióstr i zlikwidowania klasztoru. JPII oczywiście popadł w głęboką zadumę i po miesiącach wydał głęboką przemyślaną decyzję, że Karmelitanki powinny ustąpić i się wynosić – z ich własnego domu!!! Oczywiście podczas tej zadumy, Wojtyła doszedł do jeszcze bardziej troskliwych myśli, zadecydował, że siostry będą przeniesione do nowego miejsca „Centrum Dialogu i Modlitwy”, które to budynki będą wybudowane na koszt wdowiego grosza z tacy polskiego Kościoła, a te siostry karmelitanki będą tam usługiwać żydom, którzy je właśnie wypędzili z klasztoru. Większego diabelskiego szyderstwa nawet najgorsze dno piekła by nie wymyśliło. A ta żydowska wrażliwość religijna była Siostrom szczególnie bolesna, bo ich bardzo surowa reguła zakazuje im kontaktów ze światem zewnętrznym, mają modlić się, milczeć i uprawiać ogródek. A tu Jan Paweł II dorzucił im obowiązek usługiwania żydom!
📷
Cardinal Lustiger tête-à-tête with the chief rabbi of France. He told the Jewish Telegraphic Agency: "The decision to become Christian did not present itself to me as a negation of my Jewish identity." Inside the Vatican, December 1997
http://www.traditioninaction.org/HotTopics/a028htJPII_VisitToSynagogue1986.htm
Dalej JPII zmodernizował różaniec, a czemu sprzeciwiał się nawet poprzednik Paweł VI oraz zdewastował liturgię Mszy św. za pomocą ministrantek, a które decyzje podjął tajnie, pod wpływem silnych psychotropów (na parę dni przed operacją jelita grubego) – a świat dowiedział się o tych porządkach prawie dwa lata po fakcie. To wszystko przeplatane było wizytami żydowskiej masonerii B'nai B'rith, żydowskich myślicieli, pisarzy, a nawet takich wycieruchów warszawskich jak Mazowiecki czy Geremek. W tej gorszącej orgii żydofili, bezwstydu i niewątpliwego filosemickiego zboczenia Jan Paweł II był nawet gotów potępić Kościół Święty za dwa tysiące lat „antysemityzmu”.
Do tej strasznej katastrofy o mało nie doszło za sprawą wezwania – prowokacji - rabina Rosen`a z Jerozolimy w roku 1996 czy 1998.
Rabin Rosen, biorąc udział w debacie o przygotowaniach do obchodów dwutysiąclecia chrześcijaństwa na Watykanie zaproponował, aby przy tej okazji papież Jan Paweł II potępił grzechy antysemityzmu, jakich „Kościół dopuścił się na przestrzeni 2000 lat” przeciw żydom i aby za te grzechy kościoła Jan Paweł II uroczyście i publicznie przeprosił. Jan Paweł II zgodnie z duchem służalstwa żydom natychmiast ten temat podchwycił i spontanicznie, roboczo zadeklarował, że takie potępienie i przeprosiny będą miały miejsce.
Na szczęście dla Kościoła Świętego i nas samych oburzenie bezczelnością tego rabina dopadło nie tylko uczciwych kardynałów, ale wywołało gorący sprzeciw nawet wśród czołowych zwolenników „dialogu” z żydami. Dość brutalnie i bez ogródek wytknięto Wojtyle to, że Kościół Święty jest instytucją, która nie popełnia grzechu (a tylko ew. ludzie należący do Kościoła mogą) i wielkim błędem byłoby przepraszać za Kościół.
A dodajmy od siebie: w Kościele obowiązuje nauczanie, że Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa.
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mystici_corporis_29061943.html#m0-1
Prawda ta nauczana jest od świętego Pawła Apostoła, przez św. Augustyna, a formalnie położył na tym klamrę PIUS XII: ENCYKLIKA MYSTICI CORPORIS CHRISTI.
+
📷
Grób ludożercy Różańskiego na Powązkach będzie odnowiony z pieniądze rodzin ofiar zamęczonych i pomordowanych przez niego Polaków.
100 milionów przydzielone przez Sejm.
Wyjaśniając pochodzenie przyczyny obecnej agresji i rozpasania żydów w Polsce i lizusostwa ich pachołków, takich ja np. Duda czy cały ten rzekomy rząd RP, widzimy jasno, że odbywa się to na tle wielkich precedensów bezustannego pasma ustępstw Polaków i władz Kościoła wobec żydów. Przykład poszedł z góry lub jak chcą inni: ryba psuje się od głowy.
Istnieje coś takiego jak zbiorowa psychologia społeczeństw, odruch Pawłowa czy stan społecznej odporności immunologicznej. I psychologia wojenna, bardzo dobrze rozwinięta w USA, jest w Polsce stosowana już od okresu powstania Solidarności. Psychologia ta służy obniżeniu psychologicznej odporności immunologicznej Polaków. I tu właśnie JPII był pierwszym narzędziem tej żydowskiej psychologii wojennej, posługującej się takimi elementami osłabienia naszej odporności immunologicznej jak np. pedagogika wstydu, propaganda żydowskiego wybraństwa, „Polacy muszą ustąpić” lub konieczność przepraszania za wszystko i wszystkich. I ta polityka na kolanach jak teraz wyraźnie już widać, czy aprioryczna tolerancja zaczęła się od właśnie Wojtyły.
Ta orgia żydofilstwa, którą przez ćwierć wieku Jan Paweł II ekshibicjonistycznie prezentował wobec wiernych, ma dwa wielkie aspekty popychające wydarzenia w niekorzystnym dla nas kierunku.
Mechanizm psychologiczny - odruch Pawłowa – u nas uruchomiający się na dźwięk słowa „żyd”, „holocaust”, „shoah”, „gestapo”, „szmalcownik”, „Jedwabne”, „Kielce”, „pogrom” etc. wywołuje takie reakcje, jak to widać u naszych zawodowych podcieraczy: marszałków sejmu i senatu, ministrów. Obiektywnie rzecz biorąc wiele z tych były osób karmione błazeństwami Jan Pawła II od młodości, a co musi się udzielać w sensie masowej hipnozy tłumów i owczego pędu, czego tłumy te nie są świadome. Wbijane w głowę kompleksy podrzędności, poczucie powinności ratowania żydów kosztem życia własnej rodziny, to bezustanny magiel mass mediów, który został uformowany przez pontyfikat JP II.
Obecne wyniki sondaży zrobionych w Polsce na temat „odpowiedzialności za holokaust” podają, że 30% Polaków uważa, że „Polacy ponoszą odpowiedzialność za holokaust”! A przecież to zupełne wariactwo, albo ankieterzy oszukują, albo 30% ma wyprany mózg przez zbiorową hipnozę Wojtyły, albo w Polsce 30% populacji to żydzi i ich szabesgoje, którzy wiedzą, w co mają wierzyć i co mówić. Tak czy owak pontyfikat Jana Pawła II pozostawił w naszych umysłach straszne blizny żydofilii.
A tak jak Wojtyła nas samych okaleczył, osłabił i zdemoralizował, tak dał żydom wiatr w żagle.
My przez 25 lat wysłuchiwaliśmy pierwszeństw żydowskich w każdej postaci i uwierzyliśmy w końcu, że to jest norma.
A żydzi tak samo, przez tamte 25 lat wysłuchiwali tego, że my zawsze jesteśmy drudzy, oni żydzi zawsze są pierwsi - w każdej postaci i oni również uwierzyli w końcu, że to jest norma.
Żydzi, tak wychodowani, przez Wojtyłę, wierzą w to, że w Polsce wszystko im się należy, że Polska to gratisowa dziwka, nadstawiająca swe krocze na każde zawołanie żyda, a nawet po pieniądze nie wyciąga ręki za te seksualne usługi. Żydzi wierzą, że tak ma być na zawsze.
Żydzi przyzwyczaili się i nawet dokonali „nadbudowy” psychologicznej swego stanu, są przeświadczeni - uwierzyli w obłąkanie własnej narracji – że to oni są ofiarami drugiej wojny światowej. To w takim stopniu, że u nich hasła takie jak „holokaust” czy „antysemityzm” też działają na zasadzie odruchu Pawłowa, ale ze skutkami w odwrotnymi do naszej strony.
Bo jak my na hasło „holokaust” nadstawiamy się żydom, pozwalamy profanować nasze świątynie, wyrzucać naszych braci z domów, wyniszczać fabryki i gospodarstwa itd.
To u żydów jest odwrotnie, żydzi na dźwięk tego hasła „holokaust” idą w Polsce na całość i ani im w głowie, że możemy im powiedzieć „nie”.
Oni już tak mają! Ale i my też tak mamy - niestety.
+
O ile sama prowokacja Azari była zaplanowana przez czołowe ośrodki żydowskie i było to dobrze zagrane, to skutki, jakie ona wywołała w naszym społeczeństwie, są dla żydów wielkim szokiem. Ponieśli oni ogromne straty wizerunkowe nie tylko w Polsce, a nawet i w świecie, a w tym konflikcie Polska jest postrzegana przez inne społeczności bardzo pozytywnie, a nawet z podziwem. Widać wyraźnie, że władze warszawskie robią wszystko, aby sprawę wyciszyć, Polaków zdemobilizować, uśpić. I wtedy nadejdzie nowe uderzenie, jeszcze silniejsze, a będzie już dużo lepiej przemyślane przez żydów.
Jest oczywiste, że filosemicki odruch Pawłowa tkwi głęboko tak w naszym upodleniu, a co nas wyniszcza, jak i w żydowskim ludożerstwie a co im daje przewagi wobec nas, i trudno to będzie przezwyciężyć. Musimy zatem być czujni, jątrzyć rany, szerzyć „antysemityzm” i prowokować żydów do agresji.
W tym starciu nasze uśpienie jest naszym najgorszym wrogiem, musimy bezustannie uderzać w żydów i wyciągać ich na otwarte pole. Bo MY tylko w alercie i walce jesteśmy silni i narodowo zwarci.
+
Naszym grzechem pierworodnym naszej Świętej Wiary, polskości, niepodległości, marzeń o Polsce jest Oświęcim!
Tam Jan Paweł II wbił nam nóż w plecy i powiesił nam kamień u szyi, tam otwarto żydom bramy polinu. Po awanturach na Żwirowisku, po aresztowaniu Świtonia za okupację pod namiotem, Polacy zapomnieli o tamtym miejscu. Paradoksalnie Azarii ich obudziła, bo żydzi przeliczyli się z nadziejami na polską pasywność i obojętność. I obecnie panuje wśród nich wielka panika. Ona też jest dotknięta odruchem Pawłowa.
Żydzi dobrze wiedzą, że Oświęcim jest bramą do polinu, a nawet tak nazywają ten obóz. Dlatego Oświęcim to już od dawna - de facto - jest terytorium Izraela, a teraz Daniels potwierdził jedynie to, że oni chcą, aby było to jeszcze i de jure* *- a która to groźba była nam oczywista od dawna.
Żydzi boją się polskiej inwazji na obóz i wypędzenia żydowskiego personelu. Dlatego chcą eksterytorialności - międzynarodowych sił policyjnych. Teraz muszą już sami kombinować, bo Wojtyła nie żyje i im nie pomoże, ale oni nie ustają nigdy.
Tam, na terenie obozu leży ciało Świętego Maksymiliana, które nie uległo spaleniu mimo dwukrotnego wrzucenia go do pieca. I jeśli Świtoń został otruty, a co wysoce prawdopodobne, to z tego powodu, że rozpoczął starania o znalezienie dokumentów mówiących o miejscu ukrycia ciała M. Kolbego. Dokumenty i inne świadectwa o miejscu pochowania ciała miał biskup Rakoczy w Bielsku Białej - Rakoczy jest żydem.
I dlatego nasza walka, nasze przebudzenie musi nastąpić w walce z żydami w Oświęcimiu. Oświęcim musi być wyzwolony spod władzy Żydaera, spod władzy Żydostwa i Karmelitanki muszą wrócić do swego klasztoru.
A Polska musi na jego terytorium wybudować nie kościół nawet, ale bazylikę. Jest to miejsce naszego wielkiego męczeństwa naszych masowych grobów i musi być uświęcone bazyliką.
Ratunek Polski tylko tam jest możliwy.
Nasz odruch Pawłowa musi być przezwyciężony: żydowskie problemy nie są naszymi.
📷
Żydzi nas nie obchodzą, niech się wynoszą tam skąd przyszli, my ich tu nie chcemy.
Polska to Nasza Ziemia, Nasza Ojczyzna!
In Christo
Krzysztof Cierpisz
04-03-2018
+++
Kalendarium konfliktu oświęcimskiego
Wojtyła i żydomasoneria: DOSSIER ON IDO-C
Pochówek Macharskiego – chichot piekieł
Smoleńsk 2015 - pięć lat żydokłamstw
Dzień judaizmu w Kościele: zdrajca.
Macharski - kombatant synagogi ...
Nie ma zgody na to, aby dzieci Ulmów były żydowskim nawozem
Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego
Biedni Polacy patrzą na getto ...
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan
Fr. Luigi Villa Ph. T: Karol Wojtyła beatified?…..never! ...
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan ...
List JANA PAWŁA II do RABINA RZYMU z okazji stulecia Wielkiej Synagogi w Rzymie – Vatican, 22 Maj 2004
When Karol Wojtyła Refused to Baptize an Orphan ...
Oszustwo w Watykanie
Krzyż ma być usunięty ze Żwirowiska!
Lustiger: Skoro tak trzeba.
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2016.05.19 21:20 ben13022 Nagroda Nike 2016 - nominacje. Oto 20 książek roku.

Jubileuszowe, 20. rozdanie nagrody Nike stoi pod znakiem poezji i reportażu. Obok powieści, prozy poetyckiej, wspomnień i eseju są cztery tomy wierszy i w gronie nominowanych do najważniejszego wyróżnienia literackiego w Polsce jest aż siedem zbiorów reporterskich. Całą dwudziestkę ogłoszono podczas Warszawskich Targów Książki. Nike to nagroda za najlepszą książkę roku. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. Nagrody nie można podzielić ani nie przyznać. Lista dwudziestu nominowanych jest ogłaszana w maju na Warszawskich Targach Książki, siedmiu finalistów - na początku września na łamach "Wyborczej".
W tym roku w jury nagrody Nike są: Piotr Bratkowski, Tomasz Fiałkowski (przewodniczący), Irena Grudzińska-Gross, Rafał Marszałek, Stanisław Obirek, Maria Anna Potocka, Paweł Rodak, Andrzej Werner i Maria Zmarz-Koczanowicz.
Oto książki, które jurorzy nominowali do nagrody Nike za rok 2015.
Opowieść o życiu trzech dziewcząt dorastających w niewielkim, prowincjonalnym miasteczku. Lata dzieciństwa i dojrzewania, szkolnych przyjaźni, pierwszych przykrości. Te wspomnienia mają melancholijny, nostalgiczny ton. Później drogi dziewcząt się rozejdą: jedna z nich, najlepiej sytuowana, utknie w agencji reklamowej, życie drugiej, sprzątaczki, będzie upływać na trudnym wiązaniu końca z końcem, trzecia z powszechnego biegu wypadnie na zupełny margines. Smutek egzystencji każdej z kobiet jest wyraźny, ale niedefiniowalny, jakby nie miał powodu.
"Chciałabym, aby tytuł 'Nieważkość' pozostał tajemniczy. Niedopowiedzenie to ważny aspekt każdego tekstu literackiego, bo w niedopowiedzeniu kryje się tajemnica, czyli to, co najprawdziwsze. To, co jest już poza słowami" - mówiła Fiedorczuk w jednej z rozmów. (Marek Radziwon)
"Inżyniera Iwanowskiego Mieczysława oraz Kozłowskiej Teresy ostatnio przebywających w obozie Oświęcim poszukuję...". Takich ogłoszeń w 1945 r. ukazały się setki. Obok nich pojawiały się reklamy usług ekshumacyjnych, szycia ciepłej bielizny, jasnowidzenia, kursów rosyjskiego, skupu książek (które w 1945 r. były towarem pierwszej potrzeby), obwieszczenia o wiecach, oczyszczeniu tego i owego z zarzutów o kolaborację... W książce Grzebałkowskiej ogłoszenia drobne są refrenem i swoistym kalendarium wydarzeń roku, w którym kończyła się wojna i zaczynał pokój. Choć tak naprawdę nic się jeszcze nie skończyło i nic do końca nie zaczęło. Reporterka "Wyborczej" wkracza na ziemie przez chwilę niczyje, by bez osądzania przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany, przesiedleńców, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników... Wspaniała reporterska panorama. (Juliusz Kurkiewicz)
Autor m.in. tomu "Pełna krew", za który w 2013 roku dostał Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. O jednym z wierszy z tomu "Kardonia i Faber" powiedział tak: "Wiele moich wierszy rodzi się w snach, półśnie. Nie zawsze jestem do końca świadomy tego, co mi dyktuje noc. Dopiero po wielu dniach, miesiącach, dociera do mnie, co pisałem i po co".
W jego poezji znajdziemy obrazy osobiste i intymne. W wierszu "Dziadek Jarosz": "mój ojciec starzeje się/ i upodabnia do mnie. Trzymam mu młotek, kombinerki,/ gdy przybija sosnowe ćwierć wałki". W wierszu "Kwadra": "Skąpa historia: przyjeżdża rodzina/ wujek coś tłumaczy w sieni ojcu,/ potem zrzucają się na wieniec i wódkę". A potem przychodzi już inny czas, jak w wierszu "Królestwa": "Jechałem do domu okrężną drogą,/ pociąg stał na moście, w słońcu tkwiła jesień. Żona zadzwoniła, powiedziała, że zostanę ojcem". (Marek Radziwon)
Zbiór reportaży o współczesnym Egipcie Piotra Ibrahima Kalwasa - mieszkańca Aleksandrii i Warszawy, znawcy i wyznawcy islamu. W jego reportażach czuje się ciekawe rozdwojenie. O Egipcie i Kairze Ibrahim Kalwas mówi tak: "codziennie go chwalę i przeklinam. Kiedy tam jestem, męczy mnie intensywność tej rzeczywistości, hałas, smród, jakiś surrealizm. Ale kiedy jestem tu, tęsknię za tym wszystkim. Za tą cudowną gościnnością, opiekuńczością". Tytułowy haram/halal to ciągłe rozgraniczenie między tym, co wolno, a tym, czego nie wolno. Granica, jak cały nowoczesny i jednocześnie tradycyjny, archaiczny świat islamu, jest ciekawsza, bardziej skomplikowana, różnobarwna i znacznie bardziej chaotyczna niż można by sądzić. (Marek Radziwon)
Ta książka nie mogła trafić na lepszy czas. Właśnie teraz, kiedy po raz pierwszy w polskim parlamencie zasiadają przedstawiciele Ruchu Narodowego jawnie odwołujący się do ideologii faszystowskiej, kiedy przez polski internet przechodzi fala brunatnej nienawiści do uchodźców, opowieść o mieście, które opanowała "biała siła", może nam wiele wyjaśnić. Fala szowinizmu, która ostatnio przybrała na sile w stolicy Podlasia, jest tu jedynie punktem wyjścia do znacznie szerszej analizy. Jej tematem jest mechanizm zapominania i wymazywania, który stwarza warunki do rozwoju ksenofobii. Symbolem tego mechanizmu jest w książce Kąckiego obraz żydowskiego kirkutu w centrum Białegostoku, który po wojnie został zasypany warstwą ziemi i gruzu ze spalonego getta, bo przeszkadzał w odbudowie miasta. (Roman Pawłowski)
Stryjeńska - wiadomo: malarka, projektantka tkanin, plakatów i przedmiotów, dziś powiedzielibyśmy, że działała w designie. Ale może właśnie nie wiadomo, bo kto tak naprawdę pamięta dziś o tej zmarłej w latach 70. w Genewie artystce? Była jedną z najbarwniejszych postaci dwudziestolecia, temperamentu miała tyle, że możnaby obdarzyć nim kilku ludzi, a i tak pozostaliby interesujący. Dość powiedzieć, że krótko przez I wojną zapisała się jako chłopiec na monachijską akademię, która jeszcze wtedy nie przyjmowała dziewcząt. W kryzysy jej burzliwego małżeństwa z architektem Karolem Stryjeńskim (dwukrotnie usiłował zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym) zaangażowane było niemal całe środowisko artystyczne Warszawy i Zakopanego - Witkacy miał się nawet pojedynkować z jej mężem. Jednak z punktu widzenia tej książki najważniejsze, że prowadziła bardzo stylowe zapiski, które Kużniak w fantastyczny sposób wysunęła na plan pierwszy, podporządkowując im narrację i dając nam wyobrażenie o jej dowcipie, zmyśle obserwacji (a obracała się wśród niebywałych ludzi) i dystansie do własnego, niełatwego życia. (Łukasz Grzymisławski)
W tytułowym wierszu czytamy o bezrefleksyjnej nowoczesności: "Nasze wirtualne pliki ciał/ w albumach/ blogach/ notesach znajomych./ Nowe zdarzenia./ Nowe polubienia". I dalej: "Jesteśmy już/ w kontaktach/ i w powiadomieniach". "Pisałam te wiersze w zasadzie bez żadnego klucza, a potem próbowałam je ułożyć w całość - mówiła Ewa Lipska o najnowszym tomie poezji (...) Tytuł miałam już wcześniej. Czytnik linii papilarnych był dla mnie pewnym symbolem. Z jednej strony to biometryczne zabezpieczenie jako symbol czasów w których żyjemy, a jednocześnie linie papilarne jako coś osobistego i jedynego. I wiedziałam, że połączenie tych dwóch rzeczy razem będzie świetnie obejmować wszystkie wiersze, które są w tym tomiku". (Marek Radziwon)
W Grasse żona i ukochana Bunina na przemian czytały i przepisywały "Nathalie". Żona wiedziała, że Jan (tak z polska nazywała Bunina) "musi być zawsze trochę zakochany", żeby móc pisać. Otoczony aurą kobiecości opisywał miłości, jakie "zdarzają się studentom i nigdy nie przechodzą do następnej fazy". Czym były dla niego te powroty? Nostalgicznym wspomnieniem? Czymś znacznie więcej. Renata Lis widzi w tym grę z życiem prowadzoną przez pisarza gnostyka nieufnego wobec materii, a jednocześnie zakochanego w niej. Nie wierzył w zmartwychwstanie ani w prawosławną, ewangeliczną symbolikę Przemienienia - wywodzi autorka. Według Zinaidy Gippius Bunin pisał tak, "jakby Chrystus jeszcze nie przyszedł na świat". Panicznie uciekając przed śmiercią, sam siebie zbawiał za pomocą literatury. (Tadeusz Sobolewski)
W twórczości, tak poetyckiej, jak i eseistycznej Piotra Matywieckiego są tematy stałe i ważne: Warszawa - miasto własne, realne i jednocześnie zmitologizowane. "Bo tylko tutaj żyjemy, ciężko i pracowicie" - czytamy w wierszu "Mit". Także Warszawa i prywatna żydowska przeszłość: "Dwa razy ekshumowano mojego Ojca./ Najpierw wyjęto Jego ciało z podwórza,/ gdzie gruz Go zasypał po bombardowaniu/ i uroczyście pochowano przy głównej ulicy./ Po kilkudziesięciu latach wyjęto Go/ z miejsca zbyt zaszczytnego na grób - tak uznali urzędnicy ratusza. Może nawet mieli rację".
"Marzę o tym, żeby być poetą ostrej obserwacji, widzenia" - mówi Piotr Matywiecki. Taki jest cykl zatytułowany "Człowiek" - mikrowiersze, obrazy sytuacji codziennej i niecodziennej, nagłej, widzianej przez chwilę. (Marek Radziwon)
Radziecki sadownik z tytułu nie fantazjował; porywał się na to, co niemożliwe, nie zrywając z racjonalnością. Być może Murek również wkroczyła na tę ścieżkę. Ale równie dobrze można widzieć w "Uprawie " pokaz nieokiełznanej wyobraźni. Autorka perfekcyjnie operuje skrótem; jej gęste, eliptyczne zdania wymuszają na czytelniku niezwykłą aktywność. Właściwie wszystko tu trzeba sobie opowiedzieć po swojemu - nie ma innej rady. Osobliwie aktywność odbiorcy wymuszają nad wyraz pojemne metafory - na przykład motyw mięsa pojawiający się w opowiadaniach "Organizacja snu w przedszkolu" oraz "Ołówek, siekierka, kijek". W tym pierwszym utworze przedszkolak Piotruś został odtrącony przez dzieci, które uznały, że "jest z mięsa", w drugim na mięsie lęgną się pszczoły. (Dariusz Nowacki)
W jednym z wywiadów Bronka Nowicka mówiła: "Nie pragnę, żeby martwe rzeczy były żywe. Chciałabym, żeby żywi ludzie byli mniej martwi. O tym jest dla mnie ta książka". Nie śmierć zatem, ale właśnie jakieś jednoczesne trwanie życia i nie-życia cały czas jest w tej krótkiej prozie widoczne. "Dziecko martwi się, bo nie umie nakarmić kamienia. Nie dlatego, ze nie umie znaleźć w nim ust. Wie - cały jest ustami". W tekście "Statek" czytamy: "Dziecko wzięło stołową łyżkę i poszło kopać grób resztkom ryby. Nie był to dobry pochówek, bo nie szyty na miarę, zbyt obco skrojony".
"'Nakarmić kamień' ma swój wymiar dokumentalny - mówi Nowicka. Dokumentalny nie znaczy autobiograficzny. Świat opisany w książce jest zbudowany ze wspomnień, ale nie są to wspomnienia w ich pierwotnej formie". (Marek Radziwon)
Opowieść Joanny Olczak-Ronikier o powojennym Krakowie jest ciągiem dalszym "W ogrodzie pamięci" - nagrodzonych Nike znakomitych wspomnień o przodkach autorki. O potrzebie sięgania do rodzinnej przeszłości Olczak-Ronikier mówi w rozmowie z Angeliką Kuźniak: "Musiałam zrobić coś, czego unikałam w młodości, czyli zbliżyć się do nich na nowo". W książce pojawia się słynny Dom Literatów na Krupniczej i pisarze, którzy się przez ten dom przewijali: Staff, Szaniawski, Andrzejewski, Różewicz. "Fotografie, notatniki, kalendarzyki, zaproszenia, katalogi wystawowe. Przez lata miałam poczucie, że skoro te dokumenty nie zniknęły, trzeba z nimi coś zrobić. Wydaje mi się, że obowiązkiem każdego z nas jest pamiętać, skąd się wzięło na tym świecie" - mówi Olczak-Ronikier. (Marek Radziwon)
Imiona oraz adresy bohaterów zostały tu zmienione. Wystarczy jednak chwila, by w internecie odnaleźć autentyki, w tym dane 19-latka z Bydgoszczy, który w marcu 1996 r. z zimną krwią zamordował młodszego kuzyna, a po trzech latach - nastoletnią sąsiadkę. Nie wiadomo, co bardziej poruszyło opinię publiczną: bestialstwo chłopaka czy indolencja policji, której nie udało się wykryć sprawcy pierwszego mordu i w efekcie zapobiec drugiemu. Orbitowski świetnie uchwycił moment konstytuowania się społeczeństwa konsumpcyjnego w III RP, pokazał, jak pieniądz wchodzi w świat ukształtowany wedle starych zasad, jak dezorientuje nie tylko młodziutkich bohaterów. Kapitalna powieść. (Dariusz Nowacki)
Lata 80. ubiegłego wieku, dekada, w której dojrzewa tytułowy skoruń, czyli niesforny chłopak, trochę łobuz, trochę leń. Konkretu historycznego mamy tu niewiele. Ojciec chłopięcego narratora jest działaczem "Solidarności". Mimo że zasadniczo jest sadownikiem, pracuje także jako nauczyciel w jednej z sandomierskich zawodówek. Gdzieś daleko w tle pojawiają się echa stanu wojennego, nad wyraz wątłe. Wiadomo - czas w takiej opowieści musi być inny, a więc mierzony rytmem pór roku i prac gospodarskich. Zwraca też uwagę niezwykła żywotność spraw przeszłych - związanych z II wojną światową czy nawet z okresem, kiedy okolica należała do ziemiańskiego rodu Siekierskich, nie mówiąc o ciągle na nowo przeżywanych konfliktach rodzinnych czy sporach o miedzę. Płaza z wyczuciem odświeża te stare, po części archetypiczne motywy. (Dariusz Nowacki)
W poezji Uty Przyboś znajdą się odwołania do ważnych dla poetki tradycji literackich: "Twardym ołówkiem i giętkim słowem/ wymówił ze świateł prawdę swojego istnienia" (o Schulzu), "Wśród drzew jesiennych/ dom pusty tłumem ludzi i zwierząt umarłych... (to o Stawisku Iwaszkiewicza)".
W innych miejscach będzie przeważać doświadczenie osobiste, prywatne, jak w wierszu "Stanąć": "W drodze stanąć, najlepiej o zmierzchu. Gdzieś, gdzie nie ma ludzi/ albo z bliskim człowiekiem". Albo jak w wierszu "Wtedy: "wtedy przede mną pies biegł/ las wokół wzrastał/ ślady zostawiała z tyłu/ górą chmury wzbierały".
Ale lepiej uważać z interpretacjami: "Panowie krytycy zgięci nad słowami/ najbardziej lubią znaki zapytania" - czytamy w wierszu. (Marek Radziwon)
"Chrześcijaństwo pochodzi ze Wschodu. Wszystko zaczęło się w Antiochii, Jerozolimie, Aleksandrii, Konstantynopolu" - pisze we wstępie do swojego zbioru reportaży Dariusz Rosiak. I jedzie na Bliski Wschód, żeby zobaczyć i opisać współczesny, coraz bardziej kurczący się świat tamtejszych chrześcijan: iracki Kurdystan i pogranicze z Turcją, Koptowie i Egipt, do którego chrześcijanie dotarli około 40 roku po śmierci Chrystusa, rządzony przez Hamas i Fatah Zachodni Brzeg, Liban z sięgającą VI wieku tradycją maronicką. "W Egipcie niełatwo się żyje, ale jesteśmy przyzwyczajeni do muzułmanów. Modlimy się za nich i za to, żeby zrozumieli, że Chrystus przyszedł zbawić wszystkich, nie tylko Koptów, ale także ich i Żydów" - powiada jedne z bohaterów Rosiaka. (Marek Radziwon)
"'Dom z witrażem' ma jakby kilka warstw: historię kraju i historię rodziny, osobistą mapę Lwowa, przewodnik po emocjonalności bohaterek. (...) Uwielbiam słuchać o tym, co kto odkrył w mojej książce, bo każdy czyta przecież przez siebie" - mówiła Słoniowska w jednym z wywiadów.
"Dom z witrażem" jest debiutem Żanny Słoniowskiej - pisarki, tłumaczki, Ukrainki. To rodzinna mikrohistoria, opowieść o kilku pokoleniach sięgająca lat radzieckich: matce i babci narratorki. Jest głównie o kobietach, ponieważ mężczyźni w tym świecie odchodzą albo giną wcześnie, wielu w czasie wojny. Tytułowy lwowski dom z witrażem jest więc szeroką panoramą, w której przegląda się historia Ukrainy ostatniego stulecia. (Marek Radziwon)
Zbiór esejów o wierze świeckich. "Myślałem, że jesteś... mądrzejszy - mruknął przed laty ksiądz, opiekun ministrantów, na wiadomość, że przychodzę służyć do mszy niewyspany, bom minioną noc spędził na festiwalu Jazz Jamboree". Czy możliwe jest sacrum w sztuce niereligijnej? Opisuje "swoistą alergię naszej kultury: mechanizm obronny skierowany przeciwko wszystkim postaciom, którym skłonni bylibyśmy przypisać status proroka naszych czasów", czyli pyta o chrześcijaństwo człowieka współczesnego i o wiarę praktyczną, nie zamkniętą w tekstach i wyobrażeniach sprzed dwóch tysięcy lat. Kilkanaście tekstów poświęca interpretacjom Ewangelii, bo "nasze doświadczenia wpływają na to, jak ją rozumiemy". Cały czas mówi sobie: sprawdzam. (Marek Radziwon)
Psy i koty bez jednej czarnej plamki, idealnie biały lukier do ciasta, rewolwer trzymany w dziecięcym wózku, a gdy się komuś wypsnie, to pochwała Hitlera. Surmiak-Domańska zabiera nas do Pasa Biblijnego, czyli do tej części amerykańskiego Południa, która zawiązała Konfederację, co rozpoczęło amerykańską wojnę domową. Zatrzymuje się w miasteczku tak sielskim, że aż czujemy, iż coś tu nie gra. Na ulicy nie uświadczysz ani jednej czarnoskórej osoby. Ten reportaż to coś więcej niż tylko panoramiczny obraz historii Klanu. To uniwersalna opowieść o narodzinach i zaklętym kręgu przemocy ożywianej przez poczucie krzywdy, wykluczenia i chęć rewanżu. Nie znajdziemy tu biało-czarnej (nomen omen) opowieści a rebours. Za to dowiemy się np., jak absurdy poprawności politycznej pogłębiają rasowe podziały w Ameryce. (Juliusz Kurkiewicz)
"Wiedziałem, czym była Radziecja, i uważałem, że trzeba było całe to imperium posłać do piachu, ale faktem też, że to, co rodziło się na jej gruzach, to na razie były krew, pot i łzy wsiąkające w zimny, podchodzący wodą step i pokruszony beton, i popękany asfalt".
Reporterskie obrazy z Donbasu - Słowiańska i Kramatorska, Kijowa oraz z Ukrainy Zachodniej - ze Lwowa, z granicy z Polską, czyli niby z Zachodem i z tzw. jedenastki, drogi prowadzącej do Lwowa od granicy z Polską. "Ukraina naprawdę tworzy się na nowo. To państwo dopiero teraz się konstruuje. Wcześniej niepodległość Ukrainy nie zależała od samych Ukraińców. Teraz to oni zdecydowali, że przebudują swoje państwo i je stworzą. Dzieje się to na naszych oczach" - powiada Szczerek. (Marek Radziwon)
Julia Fiedorczuk, "Nieważkość", Marginesy Magdalena Grzebałkowska, "1945. Wojna i pokój", Agora Łukasz Jarosz, "Kardonia i Faber", Biuro Literackie Piotr Ibrahim Kalwas, "Egipt. Haram Halal", Dowody na Istnienie Marcin Kącki, "Białystok. Biała siła czarna pamięć", Czarne Angelika Kuźniak, "Stryjeńska. Diabli nadali", Czarne Ewa Lipska, "Czytnik linii papilarnych", Wydawnictwo Literackie Renata Lis, "W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu", Sic! Piotr Matywiecki, "Którędy na zawsze", Wydawnictwo Literackie Weronika Murek, "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", Czarne Bronka Nowicka, "Nakarmić kamień", Biuro Literackie Joanna Olczak-Ronikier, "Wtedy. O powojennym Krakowie" Łukasz Orbitowski, "Inna dusza", Od Deski do Deski Maciej Płaza "Skoruń", WAB Uta Przyboś "Prosta" Forma Dariusz Rosiak, "Ziarno i krew", Czarne Żanna Słoniowska, "Dom z witrażem", Znak Jerzy Sosnowski, "Co Bóg zrobił szympansom", Wielka Litera Katarzyna Surmiak-Domańska, "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość", Czarne Ziemowit Szczerek, "Tatuaż z trybuzem", Czarne
Źródłó: http://wyborcza.pl/1,75410,20101677,nagroda-nike-2016-nominacje-oto-20-ksiazek-roku.html
submitted by ben13022 to Polska [link] [comments]


STOLICA W JEROZOLIMIE. KIEDY CZAS APOKALIPSY? Warsztaty Biblijne z Pawłem Chojeckim 8.12.2017, #91 Israel Friendly - Jerusalem Corona time/ Jerozolima 'Czas Korony' Tajemnice Masonerii - YouTube Wielki ucisk czas próby... - YouTube POCZĄTEK BIBLIJNEJ APOKALIPSY JUŻ ZA 5 DNI W JEROZOLIMIE ? Hołd polski w Jerozolimie i w Auschwitz Jerozolima za czasów Jezusa Chrystusa. Jerusalem at the ... Kiedy żydzi wybudują III Światynię Jahwe w Jerozolimie w której zasiądzie Antychryst, Szatan? Cz 3 Izrael a czasy końca -O wzgórzu świątynnym...

Czas w Jerozolimie, Izrael. Która jest godzina teraz w ...

  1. STOLICA W JEROZOLIMIE. KIEDY CZAS APOKALIPSY? Warsztaty Biblijne z Pawłem Chojeckim 8.12.2017, #91
  2. Israel Friendly - Jerusalem Corona time/ Jerozolima 'Czas Korony'
  3. Tajemnice Masonerii - YouTube
  4. Wielki ucisk czas próby... - YouTube
  5. POCZĄTEK BIBLIJNEJ APOKALIPSY JUŻ ZA 5 DNI W JEROZOLIMIE ?
  6. Hołd polski w Jerozolimie i w Auschwitz
  7. Jerozolima za czasów Jezusa Chrystusa. Jerusalem at the ...
  8. Kiedy żydzi wybudują III Światynię Jahwe w Jerozolimie w której zasiądzie Antychryst, Szatan?
  9. Cz 3 Izrael a czasy końca -O wzgórzu świątynnym...

Problem z tym jest taki, że dystans dzielący Mekkę i Jerozolimę to ok 1500 km w linii prostej (nie licząc masywów górskich i innych przeszkód, jak brak wody, pustynia itd. itp.). Adres do kontaktu: [email protected] Utwór użyty w materiale: Alone In The Dark 5 soundtrack - Who Am I? Link: https://youtu.be/0F7BYZ5KGTw Nie stoję za żad... Zdjęcia z Jerozolimy w czasie trwania pandemii z dnia 2 czerwca 2020. Podkład muzyczny stanowi piękna pieśń Psalm 137 w wykonaniu Yossi Azulay. Zapraszam na mój blog o Izraelu na stronie www ... Podczas podróży przez Izrael odwiedzaliśmy miejsca w których 'będzie się działo' w przyszłości- film nagrany na Górze Oliwnej luty 2017. POCZĄTEK BIBLIJNEJ APOKALIPSY JUŻ ZA 5 DNI W JEROZOLIMIE ? jacki caleib. ... KOMENTARZ NA CZAS KRYZYSU CZARNOBYL-POWTÓRKA Z ROZRYWKI? ... Grzegorz Braun BEZ CENZURY w domu GENERAŁA ... Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. Model Jerozolimy utworzony na podstawie źródeł dostępnych w internecie, m.in. z Muzeum Izraela. Tekstury cgtextures com, cgskies com. Muzyka John Debney Maryja powiedziała w Quito -Ta próba, którą przejdzie Kościół, będzie straszna (ks dr R. Skrzypczak) - Duration: 13:22. PRZEZ MARYJĘ DO JEZUSA bo KTÓŻ JAK BÓG 183,218 views 13:22 STOLICA W JEROZOLIMIE. KIEDY CZAS APOKALIPSY? Warsztaty Biblijne z Pawłem Chojeckim 8.12.2017, #91 ... Czas na radykalną zmianę R11L! ... Bóg w polityce cz.1 - wykład pastora Pawła ...